Prezentacje

Volkswagen Golf Variant 2.0 TDI Highline

2011-01-04

     tekst: Marek Stachoń, zdjęcia: autor


Czy Golf kombi, dorównujący niemalże Passatowi pod względem długości, może być dla niego realną alternatywą? Gdy spróbujemy przestudiować historię obojętnie którego modelu auta, produkowanego dłużej niż dekadę, na pewno zwrócimy uwagę na fakt, jak znacząco urosło fizycznie dane auto na przestrzeni lat. Obecnie produkowane kompakty bez trudu osiągają długości rzędu 4.3 metra. Dziesięć lat temu średnia długość przedstawiciela tej klasy wynosiła 4.1 m. Dzięki temu kompakty wyrosły z uszytego im niegdyś mundurka aut stricte miejskich i stały się poważną alternatywą dla klasy średniej. To samo potwierdzają zresztą statystyki sprzedaży. To właśnie auta należące do grupy kompaktowych są zdecydowanie najczęściej wybierane prze klientów. Nic dziwnego, tak naprawdę kompakty można śmiało określić mianem złotego środka. Zapewniają przyzwoity komfort podróżowania i to nawet w dłuższych trasach, a w mieście nie nastręczają zbyt dużych problemów dzięki relatywnie niewielkim rozmiarom.

Dla każdego fana motoryzacji (i nie tylko) oczywistym jest fakt, że odwiecznym liderem segmentu kompakt jest Volkswagen Golf. Choć nie był on pierwszym hatchbackiem z przednim napędem, bezsprzecznie jest on najpopularniejszym i najbardziej rozpoznawanym przedstawicielem swojej klasy. Golf zadebiutował w 1974 roku i od razu przypadł do gustu klientom dzięki stonowanej, acz niebrzydkiej stylistyce oraz sporej ilości silników do wyboru. Dodam, że długość Golfa I wynosiła 3.7 m., czyli jakieś 10 cm mniej niż produkowany obecnie Volkswagen Fox. Następca Golfa I pojawił się w niemieckich salonach jesienią 1983 roku. Auto znacznie urosło w stosunku do swojego poprzednika (aż do 3.95 m. długości), przez co zauważalnie zwiększyła się przestrzeń dla pasażerów oraz ich bagaży. Golf III zadebiutował w 1991 roku. Jego nadwozie przekroczyło magiczną barierę 4 m. długości, a szacowne jury najsłynniejszego motokonkursu na świecie zauważyło i doceniło jego zalety przyznając "trójce" tytuł Car Of The Year 1992. Rok później w ofercie pojawia się wersja kombi. Rok 1997 zaowocował pojawieniem się na rynku czwartej generacji najpopularniejszego kompakta na świecie. Auto po raz kolejny urosło, a jego płyta podłogowa stała się bazą dla wielu aut z grupy VAG, takich chociażby jak Audi A3 czy Seat Toledo. Po 6 latach produkcji "czwórka" została zastąpiona przez "piątkę". Długość hatchbacka wzrosła do 4.2 m, a kombi mogło poszczycić się słuszną długością 4.56 m. W tej postaci Golf przeżył zaledwie 5 lat, a to dlatego że sprzedaż modelu nie spełniła oczekiwań koncernu. Od 2008 roku popularność zdobywa Golf VI, występujący również w nadwoziu kombi i to właśnie taki wóz jest bohaterem dzisiejszego testu.

Ciało
Złośliwi twierdzą, że Golf stylistycznie nie zmienił się od chwili swojego przyjścia na świat, czyli od jakiś niespełna 37 lat. Takie stwierdzenie jest oczywiście wyssane z palca, ale faktem jest, że Golf jest autem wyjątkowo odpornym na różnego rodzaju trendy i mody designerskie. Obserwując historię wyglądu najpopularniejszego auta z Wolfsburga, można stwierdzić, że Golf zmienia się radykalnie (choć to z pewnością jest zbyt ostre słowo) z każdą "nieparzystą" generacją. Wygląda więc na to, że Golf VI jest niczym innym jak stylistyczną ewolucją swojego poprzednika. Faktycznie, patrząc na te dwie generacje można podsumować całość stwierdzeniem, że obłości, którymi cechował się design Golfa V, zostały zastąpione przez prostsze formy, przy zachowaniu niemalże identycznych brył nadwozi. Przyznać trzeba, że ten zabieg wyszedł Golfowi na dobre. Dzięki lekko dynamicznie skrojonym reflektorom i bardzo prostej, acz efektownej atrapie chłodnicy przód auta wygląda całkiem interesująco. Ani z tyłu, ani z boku nie odnajdziemy już żadnych stylistycznie interesujących rzeczy, ale w przypadku Golfa o to właśnie chodzi - ma to być praktyczne, niekrzykliwie zaprojektowane aut, mające podobać się (prawie) każdemu. I to zadanie Golf VI Variant spełnia z nawiązką.

Uwagę zwraca fakt, iż Golf kombi autem o sporej wymiarach. 4.63 m. długości to absolutny rekord w tej klasie i niemalże tyle samo, ile mierzy wciąż bardzo popularny na naszych drogach Passat B5 Variant. Zyskała na tym głównie pojemność bagażnika - 560 litrów pojemności (oczywiście do dolnej krawędzi okien) to absolutny rekord w swoim segmencie i wynik zbliżony bardziej do klasy średniej wyższej niż kompaktowej. Dużymi atutami są też: nisko położony próg załadunku oraz regularne kształty kufra, co ułatwia korzystanie z niezłych możliwości transportowych tego kompaktowego kombi. Rodowód auta daje się jednak we znaki biorąc pod uwagę przestronność przedziału pasażerskiego. Golf nie rozpieszcza ilością miejsca na nogi, gdyby był też trochę szerszy, nic złego by się nie stało. Dla modelowej rodziny 2+2 to wystarczy, ale 4 dorosłe osoby będą chyba wolałby znaleźć się w aucie o numer większym.

Golf Variant jest natomiast zdecydowanym liderem swojej klasy pod względem jakości wykonania i spasowania kokpitu. Całość jest maniakalnie wręcz uporządkowana i ergonomiczna, a panel sterowania klimatyzacją mógłby być wzorcem dla każdego innego auta na naszej planecie. Praktycznie wszystkie plastiki są mięciutkie i miłe w dotyku, przełączniki chodzą lekko jak w luksusowej limuzynie, a wszystko jest idealnie wręcz spasowane. W tej materii Wolfsburczykom należą się gromkie brawa.

Dusza
Volkswagen zawsze oferował swoim nabywcom bogatą paletę silników do wyboru w swoich autach. Nie inaczej jest z szóstą generacją Golfa. Klienci decydujący się na rodzinną wersję kombi mogą wybierać w 5 różnych wariantach mocy w przypadku silników benzynowych i 2 wysokoprężnych. My otrzymaliśmy do testu najciekawszy chyba wariant silnikowy - 2.0 TDI z filtrem cząstek stałych i rewelacyjną skrzynią DSG.
Już na papierze parametry auta wyglądają zachęcająco - 140 KM mocy i potężne 320 Nm momentu obrotowego do napędzania kompaktowego kombi? To musi nieźle jeździć. I tak jest w istocie. Auto bardzo żwawo przyśpiesza. Katalogowy sprint do "setki" wynosi 9,8 sekundy, ale subiektywnie wydaje się, że samochód jest nieco szybszy. Maksymalny moment, choć dostępny w relatywnie wąskim zakresie obrotów (1750-2500) nie słabnie jakoś zauważalnie po przekroczeniu górnej granicy dostępności, dzięki czemu auto bardzo dobrze przyśpiesza przy praktycznie każdej prędkości obrotowej. Wyprzedzanie tym autem jest totalnie bezproblemowe, co ma - jak wiadomo - bezpośredni wpływ na bezpieczeństwo. Sam silnik charakteryzuje się też bardzo dobrą kulturą pracy. Przy rozruchu na zimno nie mamy co prawda wątpliwości jaki rodzaj napędu drzemie pod maską, ale po osiągnięciu temperatury roboczej, spod maski dobiega tylko cichutkie mruczenie. Również wibracje są praktycznie niewyczuwalne, co wzmaga tylko poczucie komfortu.

Z tak mocnym motorem idealnie współgra zawieszenie auta. Golf Variant z jednej strony rewelacyjnie (i cicho) wybiera nierówności, z drugiej zaś zapewnia naprawdę precyzyjne prowadzenie auta. Sportowego sznytu nie ma w tym za wiele, ale naprawdę trudno jest się do czegokolwiek przyczepić. Układ kierowniczy jest również dokładny, choć mógłby być nieco twardszy i bardziej bezpośredni.

I na koniec wisienka na torcie - skrzynia DSG. Choć na jej temat napisano już wszystko, pokuszę się o kilka zdań komentarza. W trybie automatycznym działa ona wyśmienicie - piekielnie szybko i praktycznie niezauważalnie. Do tego świetnie "odczytuje" ona intencje kierowcy nie gubiąc się praktycznie nigdy np. przy kick-downie. Ale prawdziwą frajdę daje ona w trybie manualnym. Korzystając w pełni z potencjału drzemiącego w silniku i wspomagając się łopatkami umieszczonymi na kierownicy, to rodzinne kombi może dostarczyć każdemu kierowcy quasi-sportowych doznań.

A jak wygląda spalanie testowanego auta? Warszawskie korki powodowały, że w mieście auto paliło średnio 8.5 litra ON na każde 100 km. W trasie jest już dużo lepiej. Podróż z Warszawy do Katowic odbyta późnym wieczorem przy prędkościach, o których lepiej głośno nie mówić zaowocowała spalaniem 7 litrów ON. W drodze powrotnej, z tempomatem ustawionym na 125 km/h Golf kombi spalił nędzne 5.2 litra "ropy" na każde 100 km. Mówiąc krótko - rewelacja!

Współżycie

Tajemnicą poliszynela jest fakt, że samochody Volkswagena są zauważalnie droższe od swoich konkurentów. Za co tak naprawdę producent z Wolfsburga każe więc sobie dopłacać? Prześwietlmy zatem testowane auto: Golf kombi to najdłuższe auto w swojej klasie, dodatkowo o rekordowo dużym i funkcjonalnym bagażniku. W środku miejsca dla pasażerów nie jest już jednak tak dużo (zwłaszcza z tyłu), ale kabina Golfa broni się niewiarygodnym wręcz, jak na klasę kompakt, poziomem wykończenia, jakością materiałów oraz ergonomią. Testowany egzemplarz (Highline) wyposażony był ponadto w śliczną, beżową, welurową tapicerkę, dzięki czemu wnętrze auta było naprawdę przytulne. Z zewnątrz jaki jest Golf, każdy widzi. Zwolennicy marki powiedzą, że ma eleganckie, klasyczne, ponadczasowe nadwozie, krytycy stwierdzą, że jest najzwyczajniej w świecie nudny i bezpłciowy. Prawda leży oczywiście pośrodku, a Volkswagenowi trzeba przyznać jedno - że opanował do perfekcji sztukę projektowania aut podobających się (prawie) wszystkim. Kolejnymi atutami auta są: bardzo mocny i oszczędny silnik oraz rewelacyjna w każdym calu skrzynia biegów. Autem podróżuje się naprawdę wygodnie (dobre przednie fotele), przedział pasażerski jest świetnie wyciszony, a układ jezdny pewny i dobrze radzący sobie z nierównymi polskimi drogami. O dobre samopoczucie pasażerów dba dodatkowo świetne wyposażenie auta: podgrzewane fotele, system Park Assist (nawiasem mówiąc, działa rewelacyjnie!), duży, otwierany, szklany dach, biksenonowe reflektory i wiele, wiele innych "ekstrasów".

Gdy zbierzemy wszystkie te dane razem, może ukazać się nam obraz auta prawie idealnego. I wracając do pierwszego zdania niniejszego rozdziału należy zadać pytanie: ile za to wszystko trzeba będzie zapłacić? Tak, macie rację - niemało. Volkswagen Golf Variant 2.0 TDI DSG Highline w podstawowej wersji wyposażeniowej kosztuje 98.340 PLN. Testowany egzemplarz został "dopasiony" w dodatki windujące jego cenę do 121.360 PLN. Gdyby nie kilka pakietów z "ekstrasami", które obecnie oferuje Volkswagen, cena finalna byłaby zauważalnie wyższa, a i tak w tej kwocie auto nie oferuje nawigacji satelitarnej! Nie zmienia to jednak faktu, że Golf Variant VI ciągle zyskuje na popularności, choć z drugiej strony gro sprzedaży stanowią podstawowe diesle o pojemności 1.6 l oraz silniki TSI. 
 
Werdykt
Jak to jest tak naprawdę z tym Golfem kombi? Czy faktycznie stanowi on realną alternatywę dla Passata? Wymiarami zewnętrznymi niemalże mu dorównuje, choć przedział pasażerski jest wyraźnie ciaśniejszy, zarówno na długość, jak i szerokość. Jest on też godnym rywalem dla swojego większego brata jeśli chodzi o jakość wykonania czy poziom wyposażenia, a jeśli dodamy do tego fakt, że i część silników i skrzynię DSG znajdziemy zarówno w Golfie, jak i Passacie to sytuacja zaczyna się gmatwać. Ale tylko do momentu, gdy spojrzymy w cenniki. Tak naprawdę klienci decydujący się na opisywaną dziś wersję Golfa VI Variant zapuszczają się już w rewiry cenowe zarezerwowane dla Passata, a wiadomo jaka jest ludzka natura. Chęć posiadania (i pokazania sąsiadom oraz znajomym) większego i bardziej prestiżowego auta okaże się z pewnością głównym czynnikiem wyboru.

Dane
CZYM NAPĘDZANY?
Silnik turbodiesel, R4, 16v
Pojemność 1968 cm3
Moc 140 KM (103 kW) przy 4200 obr/min
Max moment obr. 320 Nm przy 1750-2500 obr/min
Skrzynia biegów automatyczna, 6-biegowa
Napęd przednie koła

JAK DUŻY?
Długość x Szerokość x Wysokość 4631 x 1781 x 1504 mm
Rozstaw osi 2750 mm
Masa własna 1521 kg
Ładowność 604 kg
Bagażnik 560 - 1495 l
Zbiornik paliwa 55 l
Nadwozie kombi
Drzwi / miejsca 5 / 5

NA CZYM STOI?
Koła 225/45 R17

JAK SZYBKI?
Przyspieszenie 0-100 km/h 9,8 s
Prędkość maksymalna 208 km/h

JAK BARDZO SPRAGNIONY?
Spalanie (miasto/trasa/średnie)
- fabryczne 7,1 / 4,5 / 5,5 l/100 km
- w naszym teście  8,5 / 6,1 / 6,9 l/100 km
Średnia emisja CO2 144 g/km

JAK DROGI?
Cena
- już od 63.440 PLN (1.4 Trendline)
- wersja testowana 98.340 PLN (2.0 TDI DSG Highline)
- egzemplarz testowany  121.360 PLN
 
Gwarancja
- mechaniczna 2 lata
- perforacyjna 12 lat
- na lakier  3 lata
Przeglądy co 15.000 km
 

 
Zobacz również...

Polo, Golf i Jetta Optimum - atrakcyjne wersje specjalne

Polo GTI oraz Golf GTI Edition 35 w polskich salonach

Nadchodzi nowy Volkswagen Golf

Volkswagen Golf "Internetowym Samochodem Roku"

Tropiciel cen Sprzedaj swój samochód Auto szukacz
Czy wiesz, że...

niewidomi testując na torze samochody osiagali 120 km/h?

Zobacz jak sobie radzili w nowej roli.
 
Aktualne ceny paliw

Informacje dostarcza: stacjebenzynowe.pl

Mazda CX-5, czyli spóźnienie kontrolowane

Mazda CX-5, czyli spóźnienie kontrolowane

Lepiej późno niż wcale. Tak można określić to, co zrobiła Mazda dopiero teraz prezentując swoją propozycję w segmencie kompaktowych crossoverów, przez niektórych nazywanych też SUV-ami. Grupa samochodów uterenowionych, będących raczej miejskimi pochłaniaczami krawężników, rozwinęła się ostatnimi laty niemal niczym groźny wirus.
Uwaga na auta ze Szwajcarii!

Uwaga na auta ze Szwajcarii!

Kupiłeś auto sprowadzone ze Szwajcarii - uważaj, bo możesz mieć poważne problemy! W latach 2004-2008 trafiło do Polski ponad 1,5 tys. samochodów, przy imporcie których handlarze dopuścili się licznych oszustw i fałszerstw. Sprowadzone ze Szwajcarii auta legalizowano na podstawie podrabianych dokumentów. Fałszowano umowy zakupu radykalnie zaniżając cenę tych samochodów. To pozwalało handlarzom na opłatę symbolicznej akcyzy, cła i kwoty podatku VAT.
Newsletter
Sonda
Czy podoba Ci się nasza strona?
proszę czekać...
Tagi

Twoje sugestie

* wiadomość
e-mail
imię nazwisko
* pola obowiązkowe
zamknij »