Prezentacje
Skoda Superb Combi 2.0 TDI Ambition
2011-11-11
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Autor: Łukasz Kamiński, Zdjęcia: Bartłomiej Urban i autor
Czy znana od lat maksyma mówiąca o tym, iż uczeń może przerosnąć mistrza sprawdza się w praktyce? Koncern Volkswagena sam sobie udowadnia, że sentencja ta jest bliska prawdy.
TŁO
Skoda od lat stała w cieniu Volkswagena. Mijały lata i flagowa Octavia zaczęła stawać się niewystarczającym modelem firmy, która była odbierana jako marka tańsza i odbiegająca nieco wykończeniem oraz prestiżem od czołowego producenta niemieckich samochodów. Zdecydowano się więc zaradzić wymogom rynku, konstruując auto będące znacznie bardziej zaszczytne i wzniosłe niż dotychczasowy największy model w ofercie.
Nazwa nowego samochodu nie wzięła się z nieba. Czeski producent auto o kryptonimie Superb, oferował już przed II wojną światową. Ten produkowany od 1934 roku samochód był jednym z najbardziej ekskluzywnych pojazdów Europy wschodniej. Bardzo drogi Superb (w kilku generacjach) wytwarzany był do 1949 roku. Po przeszło pół wieku, w 2001 roku zaprezentowano, od teraz sztandarowy model, który w teorii miał być pojazdem stojącym w cieniu Passata i przygarniającym pod swe skrzydła osoby, które musiały odejść ze spuszczoną głową z salonu Volkswagena po przejrzeniu cenników. Superb okazał się strzałem w dziesiątkę - przy nieco mniejszym prestiżu oraz kilku tysiącach złotych w kieszeni, klient dostawał Passata w równie przyzwoitym opakowaniu, jeśli nie bardziej atrakcyjnym. Szefostwo koncernu Volkswagena trzymało jednak rękę na pulsie, nie chcąc podciąć sobie nóg "zamiennikiem" własnej produkcji. Zdecydowano się więc na oferowanie Skody Superb wyłącznie w nadwoziu sedan. Czeskie auto sprzedawało się więc przyzwoicie, ale nie próbowało zagrozić statusowi Passata na rynku.
Mimo niewielkich zabiegów mających odmłodzić flagową Skodę, lifting przeprowadzony w 2006 roku na wiele się nie zdał i po 7 wiosnach obecności na rynku, linia przestawała być atrakcyjna. Z tego powodu, w 3 lata po zaprezentowaniu Passata w wydaniu B6, na rynek została wprowadzona Skoda Superb drugiej generacji. Samochód o rewelacyjnej stylistyce przyciąga oko eleganckimi proporcjami, choć tył flagowej Czeszki nadal jest nieco kontrowersyjny. Na szczęście dotyczy to wyłącznie odmiany sedan. Tak, tak - nowe wydanie Superba niesie ze sobą także możliwość wyboru potężnego kombi. Czy dodając do tego fakt szerokiego wachlarza dostępnych jednostek napędowych oraz licznych wersji wyposażenia, które możemy wzbogacić szeregiem opcji, Skoda nie staje się bezpośrednim rywalem dla Volkswagena Passata generacji B7?
CIAŁO
Oglądając Superba z zewnątrz, ciężko dostrzec jakieś powiązania z poprzednikiem. W testowanym egzemplarzu to nieuniknione, ponieważ do dyspozycji otrzymaliśmy wersję kombi, niedostępną w pierwszej odsłonie czeskiego auta, jednak już czterodrzwiowa odmiana jest dużo bardziej agresywna od swojego poprzednika. Zadziornie nakreślone linie grilla oraz lamp przednich przyjemnie współgrają z pozostałymi elementami stylistyki, dla odmiany poprowadzonymi dość łagodną ręką. Całość tworzy zwarte auto o przyjemnym dla oka designie, bez zbędnych fajerwerków, ale lifting nie będzie prędko potrzebny, gdyż Superb drugiej generacji będzie skutecznie walczył z nieubłaganie płynącym czasem. Smaczki takie jak liczne chromowane detale, subtelnie wygrawerowana nazwa modelu w kloszu przedniego reflektora, czy opływowe relingi dachowe sprawiają, że w stylistyce auta przemawia płynność i gracja, a nie ociężałość. Jak wspomniałem wcześniej, wersja sedan zdaje się nieco gubić proporcje, szczególnie w tylnej części, natomiast pakowne kombi, mimo tradycyjnego dwubryłowego układu karoserii, może się podobać, szczególnie postawione na 18 calowych aluminiowych felgach.
Superb jest świetnie wykonanym samochodem, choć auto segmentu D, aspirujące nawet do zaistnienia w klasie premium, powinno wykazywać się czymś więcej niż doposażeniem i powiększeniem Octavii. Tej wiele zarzucić nie można, jednak nazwa Superb, oznaczająca między innymi coś ponadstandardowego, niebanalnego i wyjątkowego, zobowiązywałaby postawić na jeszcze wyższy poziom wykończenia wnętrza. Dostaniemy się do niego w iście królewski sposób - płaski dach odbiera sylwetce dużego kombi nieco elegancji i smukłości, jednak sprawia, że zajęcie miejsca na którymś z foteli to czynność szybka, sprawna oraz przyjemna.
W Superbie próżno szukać tandetnych materiałów, choć te zastosowane na kolana z pewnością nikogo nie rzucą. Jest po prostu dobrze i konserwatywnie. Wszystkie przyrządy ulokowano w miejscach znanych wszystkim podróżującym pojazdami grupy VAG. Ergonomia, prostota obsługi oraz czytelność wskaźników to definitywnie dobra strona Superba. Tuż za obszytą miękką skórą kierownicą, z której ramion możemy sterować funkcjami połączenia z telefonem oraz radiem, odnajdziemy zegary umieszczone w potężnych tubach. Między nimi wygospodarowano przestrzeń na ekran komputera pokładowego, stanowiącego centrum informacji o pojeździe. W panelu centralnym odnajdziemy zaś duży, ciekłokrystaliczny ekran nawigacji oraz systemu audio, który został wyposażony w funkcję sterowania dotykowego. Dlaczego tylko sterowanie całością odbywa się w języku angielskim? Pora zażegnać to nieporozumienie, gdyż Skoda jest na tyle mocno zadomowioną marką w naszym kraju, że Czesi nie powinni sobie pozwolić na taką niedorzeczność. Pod 6,5-calowym monitorem spotkamy rozbudowany panel klimatyzacji, przed którym, podobnie jak w całym wnętrzu, zmyślnie ulokowano szereg uchwytów na kubki. Cała deska rozdzielcza rozświetlona jest zieloną barwą, charakterystycznym elementem, kontrastującym z kolorami znanymi z pozostałych marek koncernu Volkswagena. Niestety Skoda, w odróżnieniu od typowo niemieckich samochodów, pozostaje wierna swojej "szarej" szkole. Ponurą kolorystykę plastików, ożywiają jedynie imitujące aluminium wstawki znajdujące się na całej szerokości kokpitu. Tylko w najbogatszych wersjach dostaniemy bardziej żywe wykończenie deski rozdzielczej. We wnętrzu nie zabraknie za to przydatnych kieszeni na małe drobiazgi oraz praktycznych gniazd USB, czy AUX. Cieszy fakt, że wszystko zostało rozmieszczone z głową, a odnalezienie jakiejkolwiek dźwigni czy przycisku nie wprawia w zakłopotanie. Niestety, część osób zapewne skrytykuje intuicyjność wnętrza, przejętą wprost z Volkswagena, bowiem najwyższy model czeskiej marki powinien być bogatszy o garść indywidualizmu. Coś w tym jest, jednak Skoda zdecydowanie może stawać w szranki z niemieckimi guru segmentu D, a niektóre redakcje porównują Czeszkę nawet do produktów lokowanych jeszcze wyżej. To głównie za sprawą potężnej ilości miejsca jaką znajdziemy w Skodzie. Samochód z Mlada Boleslav w tym aspekcie wyprzedza nawet takie pozycje jak BMW serii 5, czy Mercedes klasy E (o Audi A6 nie wspominam, gdyż szefostwo VAG mogłoby się pogniewać). Podyktowane jest to głównie tym, że samochody o nieprzeciętnym luksusie wyposażone są w większą ilość grubych mat wygłuszających, a poza tym, wymienione auta posiadają silniki umieszczone wzdłużnie, co zabiera kilka cennych centymetrów. Nie zmienia to jednak faktu, że inżynierowie Skody stanęli na wysokości zadania, ponieważ miejsca naprawdę jest bardzo dużo, szczególnie za przednimi fotelami. Przestrzeń na nogi śmiało mogę porównać z tą, którą spotkamy w Mercedesie klasy S, w segmencie D z kolei jest bezkonkurencyjna, bez względu na to, jak rosły człowiek będzie podróżował w pierwszym rzędzie foteli. Do tej pory zachodzę w głowę, w jaki sposób projektanci Superba wygospodarowali tyle miejsca, bez występowania zjawiska "coś za coś". Oprócz olbrzymiej przestrzeni pozwalającej bez problemu podróżować w pozycji "noga na nogę", pasażer tylnej kanapy ma dostęp do zapalniczki oraz ekranu wyświetlającego temperaturę i godzinę. Bogatsze wersje wyposażeniowe posiadają nawet podgrzewane siedziska drugiego rzędu, czy rolety szyb (jak w naszym aucie) standardem z kolei są nawiewy umieszczone na słupku B dla pasażerów siedzących z tyłu. Przy tak "prezesowym" charakterze samochodu, w tylnym rzędzie zdecydowanie przydałaby się jeszcze czterostrefowa klimatyzacja.
Oczywiście z przodu również jest wygodnie. Zarówno kierowca, jak i pasażer, mający do dyspozycji elektrycznie sterowane fotele o dobrym trzymaniu bocznym z pamięcią ustawienia, nie będą narzekali podczas długich podróży. Skoda zachęca do odległych wojaży i w tym aspekcie może dawać lekcje konkurencji. Bagaże pomieści najobszerniejszy w klasie kufer o pojemności 633 litrów, który możemy powiększyć niemal trzykrotnie, składając tylną kanapę. Tą niebywałą wartość można szczelnie wypełnić dzięki foremności przestrzeni bagażowej. W rozsądnym rozmieszczeniu pakunków pomagają uchwyty pomagające tworzyć mniejsze lub większe sektory za tylną kanapą, rozciągając siatki mocujące pod dowolnym kątem. Udogodnieniem jest także możliwość zamknięcia tylnej klapy za pomocą przycisku umieszczonego na krawędzi pokrywy bagażnika, szkoda jednak, że nie możemy zrobić tego z poziomu pilota zdalnego sterowania.
DUSZA
Skoda Superb to mocny gracz na rynku, głównie dzięki licznym możliwościom zestawienia auta w różne wersje wyposażenia, silniki, rodzaje napędu oraz skrzynie biegów. Oprócz pięciu motorów benzynowych (od 125 koni mechanicznych w przednionapędowym wozie z manualną skrzynią, po 260 konne V6 z przekładnią DSG i napędem na obie osie), do wyboru mamy trzy jednostki wysokoprężne. W naszym aucie zamontowano średni wariant: dwulitrowy, doładowany motor o mocy 140 koni mechanicznych.
Jest to elastyczny silnik, który pozwala efektywnie przyśpieszyć z każdego przełożenia sześciobiegowej skrzyni mechanicznej. Najprzyjemniej podróżuje się na czwartym biegu, bowiem zakres jego funkcyjności waha się już od około 40 km/h, do grubo ponad 160 km/h. Sama zmiana biegów odbywa się bardzo płynnie i precyzyjnie, a drążek skrzyni pewnie leży w dłoni.
Dwulitrowe TDI trzeba kręcić dość wysoko, bowiem pełne wykorzystanie mocy ma miejsce dopiero przy 4200 obr./min. Potężne kombi pojedzie z prędkością przekraczającą 200 km/h, z kolei połowa tej wartości na prędkościomierzu pojawi się po 10,3 sekundy. Taki wynik wydaje się wystarczający jak na ogromne, pakowne auto rodzinno-prezesowe. Na kolana z pewnością nie kładzie, jednak jazda Superbem 2.0 TDI daleka jest od tej, znanej chociażby ze zbliżonych parametrami jednostek wysokoprężnych konkurencji. Turbodiesle koncernu Volkswagena zawsze miały przyjemną, charakterystyczną kulturę pracy. W sprawnym przyśpieszaniu w trasie pomoże przyzwoity maksymalny moment obrotowy wynoszący 320 Nm i osiągany już od 1750 obr./min. W razie potrzeby, będzie on dobrym argumentem do pociągnięcia nawet sporej przyczepy kempingowej. Należy jednak pamiętać, że ze wzrostem dodatkowego obciążenia (nie musi to być przyczepa, wystarczy komplet pasażerów z bagażem), do tej pory optymalne parametry mechaniczne Superba mogą okazać się niewystarczające. Wówczas warto wcześniej zaplanować wyprzedzanie w terenie niezabudowanym, gdyż niekiedy możemy odczuć niedobór mocy, jednak w większości przypadków 140 koni mechanicznych z niemieckiego motoru z pewnością wystarczą do sprawnego poruszania się, nie wykazując przy tym nadmiernego zapotrzebowania na paliwo. Samochód podczas testu, w trasie zadowalał się przyzwoitymi wartościami rzędu 5,8 litra, w mieście z kolei samochód zużywa od 8 do 9 litrów ropy, co niczym szczególnym nie jest, jednak wydaje się być przyzwoitym rezultatem, szczególnie przy obecności pojemnego, 60-litrowego zbiornika paliwa.
Klasyczny system resorowania, a więc zawieszenie oparte na kolumnach McPhersona oraz wielowahaczowym układzie, oferuje wyłącznie przyjemne odczucia, choć konkurenci potrafią uraczyć większą miękkością. Czesi stawiają na alternatywny punkt leżący pomiędzy bardzo wygodnym podróżowaniem, a stabilnością prowadzenia. W efekcie samochód dobrze trzyma się drogi, a pasażerowie nie mogą narzekać na wibracje, czy dźwięk tłumienia nierówności dochodzący z zawieszenia. Układ kierowniczy wykazuje się swoistą inteligencją, mocno zwiększając siłę wspomagania podczas manewrów na parkingu oraz dając poczucie stabilności podczas szybszej jazdy. Minusem może okazać się znaczna odległość, jaką trzeba pokonać kierownicą "od oporu, do oporu", co sprawia wrażenie prowadzenia olbrzymiego i ciężkiego pojazdu. Jednak podczas jazdy, odczucia są kompletnie odwrotne - nie czuć poruszania się autem o długości przeszło 4,8 metra i masie 1,5 tony.
W bezpiecznym podróżowaniu największym kombi na rynku pomaga szereg systemów bezpieczeństwa. 6 poduszek powietrznych wydaje się być standardowym rozwiązaniem w tej klasie aut, jednak przyrządy takie jak rozbudowany system ESP z elektronicznym rozdziałem siły hamowania, kontrola trakcji, czy asystent hamowania, lokują Superba w gronie aut mocno dbających o bezpieczeństwo zarówno czynne, jak i bierne wszystkich podróżujących. Kierowcy dużo poruszający się zimą, czy podczas obfitych opadów deszczu z pewnością docenią możliwość doposażenia 140-konnego diesla w napęd 4×4. Nasze auto nie posiadało tego udogodnienia wycenionego na 9000 zł, jednak nawet z mocą przekazywaną na przednią oś, Skoda prowadzi się stabilnie i przewidywalnie.
WSPÓŁŻYCIE
Przyciskając guzik startera, eliminującego konieczność wkładania kluczyka do stacyjki, jedynie w momencie rozruchu do uszu dochodzi charakterystyczny dźwięk budzącego się do życia diesla. Później możemy raczyć się bezwzględną ciszą oraz komfortem. Superb najlepiej radzi sobie w trasie, w trakcie której zapewnia wyjątkowo przyjemne warunki, pozwalające odprężyć się nawet podczas najdłuższych wojaży. Przyjemnej jeździe nie przeszkadza żaden zbędny hałas, a testowane auto ze 140-konnym motorem wysokoprężnym daje możliwość sprawnego i oszczędnego poruszania się zarówno w mieście, jak i w trasie.
Podczas poruszania się Superbem przykładowo na ciasnym parkingu, wszystkie wykonywane manewry wymagają nieco przyzwyczajenia. Niemałe gabaryty nie pozwalają jednak stracić orientacji, a to dzięki bardzo precyzyjnym czujnikom parkowania ograniczającym możliwość uszkodzenia auta pod marketem.
Bardzo nieprzyjemnym odczuciem jest niestety brak możliwości sprawdzenia chociażby spalania na ekranie komputera pokładowego. Oczywiście możliwość takiej operacji istnieje, jednak podczas prowadzenia auta przez nawigację, monitor między zegarami nieustannie wyświetla komendy ze wskazaniami kierunku jazdy, bez szans na zmianę widoku na którąkolwiek inną opcję systemu dostarczającego informacje o aucie i drodze. Poza takimi małoistotnymi niuansami, podróżowanie Skodą Superb to niebiańska przyjemność i ciężko wyobrazić sobie przyjemniejszy pojazd do poruszania się w odległej trasie.
Testowana wersja Ambition w standardzie oferuje biksenonowe reflektory, czujnik deszczu, światła przeciwmgłowe z funkcją Corner doświetlającą zakręty, dwustrefową klimatyzację automatyczną z funkcją chłodzenia schowków, czujniki parkowania z tyłu, czy system Light Assistant, doświetlający drogę do domu po wyjściu z auta. Tempomat, przyzwoite audio, czy parasolkę w drzwiach, również otrzymujemy w cenie, która w przypadku wersji Kombi rozpoczyna się już od 81.100 zł za bazową wersję Comfort ze 125-konnym silnikiem benzynowym. Prezentowany wersja Superba ze 140-konnym dieslem to wydatek niespełna 108.000 zł, natomiast dodatkowe wyposażenie zamontowane w aucie widocznym na zdjęciach, zwiększyło ostateczny rachunek na kwotę przekraczającą 130.000 zł. Skoda nie straciła najważniejszej cechy swojego charakteru - oprócz oferowania coraz większej ilości konkurencyjnych udogodnień, kosztuje z reguły mniej niż zbliżony Ford, Renault, czy Volkswagen w podobnym zestawieniu.
WERDYKT
Skoda Superb przez dekadę produkcji doczekała się należnego statusu rynkowego. Dziś już ciężko stwierdzić, czy to tylko tańszy Volkswagen, czy bliźniacza alternatywa. Auto z Mlada Boleslav to prestiżowy samochód, jednak zarazem stonowany i chwilami bezpłciowy. Przy pełni standardowego wyposażenia, ogromnej przestrzeni oraz eleganckiej sylwetce, Superb zdaje się być tradycjonalistycznym wozem czeskiej marki, gdzie każdy przywykł do materiałów nieco słabszych niż u Volkswagena, a ekskluzywność odbierana jest na nieco inny sposób. Poza tym, przy obecności jasnego odcienia lakieru, nie sposób stwierdzić, że mamy do czynienia z flagowym modelem marki. Duże limuzyny zdecydowanie korzystniej prezentują się w ciemnych barwach, a Superb z pewnością ma co prezentować, skoro porównywany jest nawet z takimi autami jak BMW serii 5, czy Mercedesem klasy E. Skoda oferuje rewelacyjny napęd, świetne zawieszenie i ogromne wnętrze, co pozwala stawać w szranki z samochodami droższymi nawet o połowę. Bolą jednak niewielkie niuanse, takie jak chociażby materiały we wnętrzu, którym ciężko coś zarzucić, jednak mianem "świetnych" moglibyśmy ocenić je testując Fabię, czy Octavię, a nie Superba dla dygnitarzy. To jednak jest do wybaczenia - rozumiem, że Passat musiał być chociaż w tym aspekcie nieco lepszy. To właśnie takie niewielkie szczegóły pozwalają odpowiedzieć na pytanie, które zadaliśmy sobie na początku. Skoda Superb to samochód mogący konkurować z rynkową czołówką w postaci Forda Mondeo, czy wspomnianego wielokrotnie Volkswagena Passata. Problem polega jednak na tym, że to właśnie czeskie auto jest porównywane do czołowych graczy segmentu D, a nie odwrotnie. Czy będzie tak zawsze? Doczekamy momentu, w którym Superb stanie się pełnoprawnym konkurentem dużych kombi? Atutem Skody zdecydowanie jest ogromna przestrzeń, ergonomia oraz cena, czym zasłużył sobie na stabilne miejsce na rynku, co pokazują wyniki sprzedaży. Jak się okazuje, niższy poziom prestiżu i brak ostentacyjności w segmencie D, potrafi być zaletą zwaną dyskrecją.
DANE
CZYM NAPĘDZANY?
Silnik: turbodiesel, R4, 16v
Pojemność: 1968 ccm
Moc: 140 KM (103 kW) przy 4200 obr/min
Max moment obr.: 320 Nm przy 1750-2500 obr/min
Skrzynia biegów: manualna, 6-biegowa
Napęd: przednie koła
JAK DUŻY?
Długość x szerokość x wysokość: 4838 x 1817 x 1510 mm
Rozstaw osi: 2761 mm
Masa własna: 1569 kg
Ładowność: 638 kg
Bagażnik: 633 - 1865 l
Zbiornik paliwa: 60 l
Nadwozie: kombi
Drzwi / miejsca: 5 / 5
NA CZYM STOI?
Koła: 225/40 R18
Zawieszenie:
- przód: kolumny MacPhersona
- tył: wielowahaczowe
Hamulce:
- przód: tarczowe wentylowane
- tył: tarczowe
JAK SZYBKI?
Przyśpieszenie 0-100 km/h: 10,2 s
Prędkość maksymalna: 205 km/h
JAK BARDZO SPRAGNIONY?
Spalanie (miasto/trasa/średnie):
- fabryczne: 6,9 / 4,7 / 5,5 l/100 km
- w naszym teście: 8,4 / 5,7 / 7,1 l/100 km
Średnia emisja CO2: 145 g/km
JAK DROGI?
Cena:
już od…: 81.100 zł (1.4 TSI Comfort)
- wersja testowana: 108.000 zł (2.0 TDI Ambition)
- egzemplarz testowany: 133.460 zł
Gwarancja
- mechaniczna: 2 lata
- perforacyjna: 12 lat
- na lakier: 3 lata
Przeglądy: co 15.000 km
Ogier na pierwszym miejscu w klasie S2000 w Rajdzie Szwecji |
Ponad 300 km na godzinę Skodą Octavią RS? |
Skoda Fabia Monte Carlo |
Skoda Superb 1.4 TSI Ambition |
















































