Prezentacje
Skoda Fabia RS
2011-09-08
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Autor: Szymon Piaskowski Zdjęcia: Iwo Wasilew
W świecie małych hot-hatchów roi się od kandydatów do panowania nad nim - czy Skoda będzie potrafiła uszczknąć choć kawałek rynkowego tortu tak jak z sukcesem robi to w innych, mniej emocjonujących klasach?
Część z Was zapewne zdziwi się na wieść o tym, że Czesi próbowali już atakować ten przyczółek. Przez nieco ponad 3 lata produkowali Fabię RS, która w świecie doładowanych silników benzynowych lub tych wolnossących o większej pojemności chciała przekonać do siebie klientów motorem… 1.9 TDI. Tym samym, który napędzał właściwie wszystko co wyszło spod skrzydeł koncernu VAG (a nawet więcej): silnik ten "klekotał" pod maską Seata Ibizy, Audi A6, a na Volkswagenie Transporterze kończąc. Nie ujmując mu jego zalet, nie robił on najlepszego wrażenia na potencjalnych kupujących, których i tak znalazło się prawie 25 tysięcy.
Rok temu na bazie Fabii II generacji reaktywowano pomysł RS (Skoda to kawał historii w sporcie motorowym, teraźniejszym zresztą też, vide Fabia S2000 czy nieco wcześniej Felicie i Octavie WRC). Rynek się jednak zagęścił, wszyscy, począwszy od Niemców, poprzez Francuzów i Japończyków, a na Hiszpanach i Włochach kończąc, mają w swojej ofercie małe miejskie ściganty. Czy Fabia, która w swoich zwykłych wersjach góruje w wielu kategoriach, będzie potrafiła ugrać coś w tej najbardziej prestiżowej?
Ciało
Fabia II, gdy opuściła stół kreślarski, była autem poprawnym stylistycznie, by nie rzec (ze względu na podobieństwo do modelu Suzuki Swift) całkiem urodziwym i z dobrymi proporcjami. W wersji RS dostajemy dodatkowo całkiem atrakcyjny "wydech" i bardzo imponujący dyfuzor. Do kompletu postanowiono dopasować nowe zderzaki (przód i tył), a kompozycję zwieńczyć delikatną "lotką". Prawdziwa "kombinacja alpejska" zaczyna się przy palecie kolorów. Tutaj Skoda przejmuje kontrolę nad zmysłami. Do wyboru jest nie tylko 8 barw nadwozia (tylko czerwień i biel bez dopłaty, reszta lakierów, zarówno perłowych, jak i metalizowanych, za dopłatą 1650 złotych), klient może zażyczyć sobie również dach, tak dla odróżnienia, w innym kolorze - do wyboru białym, czarnym lub srebrnym. Taka opcja to koszt 1000 złotych. "Customowe" mogą być też 17-calowe felgi - białe, czarne lub antracytowe (400 złotych). Choć na pierwszy rzut oka opcji nie ma aż tak wiele to uwierzcie, że da się z nich wykrzesać naprawdę atrakcyjną Fabię RS - osobiście preferuję lakier, który pokrywał model testowy (dobrze komponował się ze znaczkiem marki), szczególnie gdy był delikatnie zroszony wodą, w komplecie z antracytowymi obręczami i ciemnym dachem. W połączeniu ze światłami LED do jazdy dziennej umiejscowionych w zderzaku całość prezentuje się tak, jak powinno prezentować się auto za grubo ponad 70 tysięcy złotych. Podczas podróży w nocy nie zdziwcie się jednak, gdy zatrzyma Was patrol drogówki. Ciężko bowiem odróżnić światła dzienne (LED) od pozycyjnych (ten sam klosz, w miejscu przeciwmgielnych, które dostępne są za dopłatą 450 złotych!!). W Polsce obowiązuje zakaz jazdy na światłach mijania i dziennych jednocześnie więc będziecie zmuszeni do wytłumaczenia panom policjantom, że to co wygląda na światło przeciwmgielne lub dzienne, jest tak naprawdę światłem pozycyjnym. Uff, zawiłe to bardzo, najlepiej nauczyć się gotowej formułki na pamięć.
5-drzwiowa Fabia na wstępie zyskuje przewagę nad konkurentami dzięki dobremu dostępowi do wnętrza i 300-litrowemu bagażnikowi. Środek jest wystarczająco przestronny do przewozu czterech osób, piąta narzekać będzie na ograniczający (a raczej eliminujący) miejsce na nogi "próg" po środku. Miejsca nad głową jest "akurat", podobnie z przestrzenią na kolana i stopy, budowa przednich foteli ogranicza jedynie miejsce na nogi "od kolan do stóp", przez co osobnicy o dłuższych kończynach będą walić w siedzenia piszczelami. Z przodu siedzi się wygodnie, a’la sportowe fotele (odpowiednio wyprofilowane) nieźle spisują się zarówno podczas dłuższych podróży, jak i szybszych przejazdów na torze.
Minus jak stąd do Wolfsburga, pardon, Mlada Boleslav, należy się jednak Skodzie za wnętrze. Jest tu tak szaro, nudno i anty-sportowo, że równie dobrze można było by wykleić cały środek szarymi workami na śmieci. Jedyne ciekawe, odróżniające akcenty to oznaczenia vRS na fotelach i kierownicy, a także aluminiowe pedały i nakładki na progi. Reszta wnętrza to dobrze znana Fabia, np. 1.2 HTP (60 KM). Dołujące, prawda? Te same są np. klamki, które, na Boga, ale mogły by być aluminiowe w aucie o takich aspiracjach (i takiej cenie). Oczywiście, jak to w Skodzie, wszystko samo wpada w rękę, a gdy już wpadnie, wiadomo do czego służy i jak to wykorzystać, ale przydało by się tu zdecydowanie więcej francuskiego polotu czy włoskiego rozgardiaszu.
Dusza
Skoro środek rozczarowuje, należy skierować się pod maskę. Na pierwszy rzut oka możecie się zdziwić, bo jednostka ma pojemność zaledwie 1,4 litra. Na szczęście należy ona do, chwalonej w każdej kategorii, rodziny silników TSI. W Fabii RS ma moc 180 koni mechanicznych, maksymalny moment obrotowy wynosi 250 Nm (w przedziale od 2000 do 4500 obr/min) a producent obiecuje przyspieszenie od 0 do 100 km/h w 7,3 sekundy. Bardzo smakowicie! Na dodatek Fabia RS dostępna jest tylko i wyłącznie z jedną, również chwaloną, zautomatyzowaną skrzynią biegów DSG (o siedmiu przełożeniach). Bardzo sprawnie żongluje ona biegami, posiada tryb Sport, a nawet łopatki przy kierownicy (nawiasem mówiąc, też mogły być mniej plastikowe). W codziennym użytkowaniu jest zdecydowanie urządzeniem godnym polecenia, a przy harcach "małych chłopców w dużych ubraniach" sprawuje się równie dobrze. Gdy trzeba, zmienia przełożenie w mgnieniu oka, pozwalając utrzymać niskie zużycie paliwa (nieco ponad 6 litrów!!), zaś gdy odpowiednio poproszona przez prawą stopę kierowcy, zamienia się w szatana, który sprawnie i bez zapytań przenosi siłę napędową na przednie koła (spalanie podczas jazdy torowej - ponad 20 litrów, podczas szaleństw po mieście około 13 litrów na 100 kilometrów). Generalnie jednak średni apetyt Fabii jest jak najbardziej akceptowalny i wynosi około 9 litrów na 100 kilometrów.
Mimo nadwagi (1318 kg) Fabia sprawnie i bez zająknięcia nabiera prędkości. Przyspieszenie zarówno od 0 do…, a także elastyczność na każdym z biegów jest zadziwiająca i uzależniająca. Samochód potrafi zawstydzić auta usytuowane o dwie klasy wyżej. Za osiągami nadąża zawieszenie (w wersji RS obniżone o 15 mm), które dzięki elektronicznej szperze (XDS, przyhamowuje na zakręcie zewnętrzne przednie koło, przez co ma się wrażenie jazdy autem z napędem 4×4) potrafi ładnie składać całość w zakręt, nie zaskakując nadmierną podsterownością czy nadsterownością (ta ostatnia pojawia się przy wyższych prędkościach po nagłym odjęciu nogi z gazu w szybko przejeżdżanym zakręcie). Generalnie jednak łatwo utrzymać auto w ryzach, po części również "dzięki" nie do końca dającemu się dezaktywować systemowi ESP. Na mokrym torze, gdzie mieliśmy okazję sprawdzić umiejętności Fabii, było to bardzo uciążliwe. Gdy tylko system kontroli poślizgu wkracza do akcji ma się wrażenie, że zawieszenie wyjdzie spod nadwozia i zacznie poruszać się obok. Komuś kto nie zaoferował choćby możliwości całkowitego wyłączenia tej opcji należy się 24-godzinna przejażdżka po torze w bagażniku i posłuchanie tej "ścieżki dźwiękowej" spod podwozia. Jestem przekonany, że o ile ten osobnik będzie jeszcze pracował w Skodzie, to Fabia RS III generacji będzie ultra-rajdowym dzikusem tylko na odcinki specjalne. Do tego wszystkie dochodzi dość mdły układ kierowniczy - od auta z literkami RS w nazwie oczekiwalibyśmy nieco więcej sztywności i pewności, a tu jest tylko przeciętnie i do precyzyjnego mijania pachołków przydało by się coś więcej.
Współżycie
Skoda oferuje niezbyt szeroki wybór opcji, które na szczęście są stosunkowo tanie. Nawigacja z obsługą radia CD/MP3 i wejściem AUX to koszt 3000 złotych, na tempomat wydamy 700 złotych, a na podgrzewane przednie fotele 850 złotych. W standardzie otrzymujemy automatyczną klimatyzację, skrętne światła mijania (niestety brak ksenonów) czy centralny zamek z pilotem i elektrykę przednich szyb (tylne za dopłatą - nie małą, bo 750 złotych). Właściwie większość potrzebnych elementów albo jest oferowana seryjnie, albo za niewielką dopłatą, bez reszty da się żyć.
W codziennym użytkowaniu Fabia RS sprawdza się bardzo dobrze, oprócz jednego "ale", które znajdziecie parę linijek niżej. Kombinacja mocy silnika i komfortu skrzyni DSG przekonają każdego. Skoda mogła by postarać się o lepszy dźwięk motoru, który może i brzmi donośnie od pewnych rejestrów, ale do rasowych arii brakuje mu kilkuset cm sześciennych pojemności. 5-drzwiowe nadwozie jest praktyczne i przestronne, komfort jazdy zaś nienajgorszy. I tu dochodzimy do "ale". W wypadku Fabii RS są nim opony. Ich niski profil i jakość naszych dróg okazały się zresztą zabójcze dla jednej z nich. Na szczęście w tym konkretnym przypadku straty mogły by być dużo większe, a wjechanie w dziurę wyglądało paradoksalnie na najlepsze rozwiązanie w chwili gdy ktoś bez patrzenia w lusterka próbuje staranować Twój bok. Uważać trzeba zatem niemiłosiernie, a sprzymierzeńcem w walce z ubytkami i kierowcami bez wyobraźni są sprawne hamulce.
Werdykt
Fabia RS, jak każda Skoda, to kawał dobrego auta bez większych wad. Wersja usportowiona mogła by mieć więcej łapiącego za serce sznytu, ale przecież trzeba pamiętać o tym, że poprzednia generacja miała pod maską silnik diesla. W ramach zasady postępu nie możemy zatem doczekać się Fabii RS III. Jak na razie jednak w tej klasie oprócz miłośników Skód, klienci mogą decydować się na inne pozycje i mimo, że w większości droższe, to jednak bardziej emocjonujące.
Dane
CZYM NAPĘDZANY?
Silnik benzynowy, turbo+kompresor, R4, 16v
Pojemność 1390 ccm
Moc 180 KM (132 kW) przy 6200 obr/min
Max moment obr. 250 Nm przy 2000-4500 obr/min
Skrzynia biegów zautomatyzowana, dwusprzęgłowa, 7-biegowa
Napęd przednie koła
JAK DUŻY?
Długość x szerokość x wysokość 3992 x 1642 x 1498
Rozstaw osi 2462 mm
Masa własna 1318 kg
Ładowność 475 kg
Bagażnik 300 - 1163 l
Zbiornik paliwa 45 l
Nadwozie hatchback
Drzwi / miejsca 5 / 5
NA CZYM STOI?
Koła 205/40 R17
JAK SZYBKI?
Przyśpieszenie 0-100 km/h 7,3 s
Prędkość maksymalna 224 km/h
JAK BARDZO SPRAGNIONY?
Spalanie (miasto/trasa/średnie)
- fabryczne 7,7 / 5,2 / 6,4 l/100 km
- w naszym teście 11,2 / 7,6 / 8,9 l/100 km
Średnia emisja CO2 148 g/km
JAK DROGI?
Cena
- wersja testowana 74.300 zł
- egzemplarz testowany 83.350 zł
Gwarancja
- mechaniczna 2 lata
- perforacyjna 10 lat
- na lakier 3 lata
Przeglądy co 15 tys. km
Skoda Fabia RS już w Polsce |
180 KM w Skodzie Fabii |
Ogier na pierwszym miejscu w klasie S2000 w Rajdzie Szwecji |
Ponad 300 km na godzinę Skodą Octavią RS? |











































