Prezentacje
Porsche Cayman S - na przekór wszystkim
2011-07-08
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
tekst i foto: Tomasz Horna
Czy można walczyć z legendą i udowodnić swoją wartość? W pewnych kręgach to niemożliwe, ale Porsche Cayman S łamie wszelkie konwenanse i pokazuje na co go stać oraz jak bardzo różni się charakterem od swojego starszego brata, modelu 911.
Wiele nazw własnych stało się synonimem określenia całej gamy produktów, z której ta nazwa się wywodzi. Przykłady? Proszę bardzo, auto terenowe - Jeep, buty sportowe - Adidasy, pieluchy - Pampersy, luksusowy samochód - Mercedes lub Rolls-Royce, nawet oficjalnie przyjęte określenie 'ksero' pochodzi od skróconej nazwy firmy Xerox, która jako pierwsza stworzyła fotokopiarkę. Dlaczego o tym wspominam? Bo to się wiąże z naszym dzisiejszym gościem - Porsche Caymanem S z 2006 roku. Jeśli gdziekolwiek na świecie spytalibyście kogoś o auto sportowe, to mogą paść tylko dwie nazwy, Ferrari lub Porsche - do tej grupy próbuje dołączyć też Lamborghini. A gdyby zapytać o Porsche, odpowiedź byłaby tylko jedna - 911. Ale od dzisiaj to już nie będzie takie oczywiste...
Przez lata...
...Porsche było kojarzone wyłącznie z modelem 911 wywodzącym się od 356, a dalej od poczciwego Volkswagena Garbusa, któremu zawdzięcza swój charakterystyczny kształt -dzieło stylisty Erwina Komendy i genialnego inżyniera Ferdinanda Porsche, ojca Ferdinanda Aleksandra Porsche, który 1 kwietnia 1947 roku dał początek słynnej marce. Mimo, że na przestrzeni lat firma z Zuffenhausen miała w swojej ofercie wiele modeli takich jak choćby 928, 944 czy wcześniej wspomniany 356, to zawsze 911 grało pierwsze skrzypce. Ale świat się zmienia, pojawiły się komputery, internet, hipermarkety i nawet układ sił w Porsche uległ pewnej modyfikacji.
W 1996 roku świat ujrzał nowy, mały model niemieckiej marki, o nazwie Boxster - połączenie słów "boxer" (typowy silnik Porsche o przeciwsobnym ułożeniu cylindrów) i "roadster" (rodzaj otwartego nadwozia). Prawie od samego początku złośliwi mówili, że to namiastka 911 dla "ubogich", szczególnie po debiucie serii 996 "911-stki" w 1998, która była krytykowana za identyczny przód jak u jej mniejszego brata. Jednak od tego czasu upłynęło wiele wody w rzece Neckar przepływającej przez Stuttgart, którego częścią jest Zuffenhausen, a Boxster zdołał udowodnić na przestrzeni ostatnich 15 lat, że nie jest niczym w rodzaju pseudo Porsche czy też półśrodkiem w obcowaniu z tą legendarną marką. A gdy w 2005 roku na Salonie Samochodowym we Frankfurcie zaprezentowano Caymana S nikt nie miał wątpliwości, że Porsche to już nie jest wyłącznie "911-stka". Nawiązujący swoją nazwą do kajmana (rodzina aligatorowatych) samochód jest zadaszoną wersją Boxtera S drugiej generacji, z którym dzieli m.in. płytę podłogową, zawieszenie, napęd, przednie błotniki, klapę bagażnika, drzwi oraz przednie i tylne lampy, jak również kokpit. Jako ciekawostkę warto dodać, że podstawowy Cayman zadebiutował dopiero niemal rok po Caymanie S.
Na pierwszy rzut oka widać...
...że Cayman S ma w sobie geny charakterystyczne dla niemieckiej marki, dzięki czemu nie da się go pomylić z żadnym innym samochodem. I nic w tym dziwnego, bo auto mocno nawiązuje swoim wyglądem do dwóch klasycznych modeli Porsche sprzed lat - 550 Coupe i 904 Carrera GTS Coupe. Ale naturalnie widać w nim również współczesnego ducha aut z landu Badenii-Wirtembergii - Boxstera i 911. Z przodu to wypukłe nadkola zakończone okrągłymi lampami, ostro wznosząca się do góry klapa bagażnika i duże wloty powietrza w zderzaku doprowadzające powietrze do chłodnic oraz... typowy dla sportowych modeli Porsche, wlew paliwa w prawym błotniku. Również z boku Cayman S wygląda jak typowy "porszak" - stromo opadająca linia dachu, 19-calowe felgi i wloty przed tylnymi kołami dostarczające powietrze niezbędne do zasilania silnika. Najsmakowiciej prezentuje się jednak tył tego sportowego gada, gdzie prym wiodą duża przeszklona klapa silnika zakrywająca także drugi bagażnik, mocno uwydatnione nadkola, wysuwany elektrycznie powyżej 120 km/h spojler i dwie, trapezowate, centralnie umieszczone końcówki układu wydechowego. Całość wygląda bardzo spójnie i... trochę niepozornie. Choć wymiary mówią co innego, to wizualnie "okrągły" design nadwozia pomniejsza je na tyle, że zbliżając się do Caymana S, człowiek odruchowo szuka miejsca, gdzie trzeba włożyć baterie, żeby uruchomić tę "zabawkę". Jednak ten lunaparkowy charakter to tylko pozory...
Zajęcie miejsca...
...w kabinie nie wymaga może specjalnych zdolności czy przygotowania fizycznego, ale częste wsiadanie i wysiadanie z tak niskiego auta z pewnością każdemu poprawi rozwój tkanki mięśniowej ud. Co znajdziemy ciekawego w środku? W zasadzie to nic. To samochód stricte służący do szybkiej jazdy i chłonięcia kolejnych kilometrów drogi w pełnym skupieniu i ekscytacji, a nie bawieniu się zbędnymi gadżetami, które rozpraszają uwagę i zwiększają niepotrzebnie masę własną pojazdu. Ale skoro o tym wspomniałem, najciekawsze na co warto zwrócić uwagę to ręczna klimatyzacja, zestaw audio i... przycisk wysuwający i chowający tylny spojler - jeśli ktoś chciałby się pochwalić jego obecnością na parkingu pod centrum handlowym. Również sam wygląd deski rozdzielczej jest ascetyczny i przywołuje na myśl starą serię 993 modelu 911, podobnie jak typowy dla Porsche zestaw zegarów, gdzie honorowe miejsce zajmuje duży obrotomierz z komputerem pokładowym pokazującym m.in. poziom oleju silnikowego i cyfrowo wyrażoną prędkość pojazdu - po bokach podczepione są "mniej istotne" wskaźniki jak prędkościomierz, temperatura cieczy chłodzącej czy pozostała ilość paliwa w zbiorniku.
Oczywiście nie mogło też zabraknąć znaku rozpoznawczego Porsche - stacyjki umieszczonej z lewej strony kolumny kierowniczej. Jaka jest geneza tego "zjawiska"? Takie umiejscowienie to podkreślenie sportowego charakteru marki i jej sukcesów w legendarnym 24-godzinnym wyścigu Le Mans. Cała historia zaczęła się w 1951 roku, kiedy producent z Zuffenhausen oficjalnie zaczął startować w tym najsłynniejszym motoryzacyjnym maratonie. Obowiązywała jeszcze wtedy procedura Le Mans Start (zniesiona ze względów bezpieczeństwa w 1970 roku), kiedy kierowcy po sygnale startowym biegli w poprzek toru, wsiadali do swoich samochodów zaparkowanych pod bandą oddzielającą tor od boksów, zwalniali hamulec ręczny, odpalali auto i ruszali. Gdzie klucz do zagadki? Umieszczenie stacyjki po lewej stronie pozwalało kierowcy Porsche prawą ręką zwalniać hamulec ręczny i włączać pierwszy bieg, a w tym samym czasie lewą uruchamiać silnik.
Sportowa jest także przestrzeń bagażowa mimo, że łącznie oferuje aż 410 l objętości tylko, że... podzielone na 3 części. Z przodu jest wąski i głęboki luk bagażowy o pojemności 150 litrów, a z tyłu płytki o większej powierzchni 185-litrowy kufer. Jednak jeśli wykorzystamy część przeszkloną do wysokości dachu (tuż za fotelami), wtedy zyskamy dodatkowe 75 litrów - kolokwialnie mówiąc, szału nie ma. Strategiczne rozkładanie bagaży może zająć więcej czasu niż planowanie samej podróży, a i tak wszystkiego nie zmieścimy.
Procedura startowa...
...w Caymanie S to coś więcej niż rozpoczęcie procesu spalania w komorach cylindrów. Centralnie umieszczony 6-cylindrowy bokser budzi się obwieszczając to wszystkim dookoła swoim dźwiękiem. To 3,4-litrowe "serce" o przeciwsobnym i poziomym ułożeniu cylindrów znajdujące się tuż za plecami ani na chwilę nie pozwala o sobie zapomnieć - jeśli normalnie słuchacie radia na 7 kresek, to tutaj musicie je rozkręcić do 14. Na każde dotknięcie pedału gazu silnik reaguje jak dziki koń uderzony ostrogami, który wierzga kopytami i próbuje się wyrwać z niewoli. Każde muśnięcie gazu wywołuje trzęsienie ziemi w kabinie, które objawia się ruchem całego nadwozia, tak jakby jednostka napędowa chciał zapanować nad resztą samochodu, wyszarpać mocowania i wyskoczyć z komory silnika. Każde wkręcenie silnika na wyższe obroty wyzwala złowieszczy i przeszywający "bokserowy" ryk, wyrażający wściekłość "serca" Caymana S z zaistniałej sytuacji. Rozjuszanie tego dzikiego gada na postoju prawą nogą jest jak narkotyk, jak wirus, na który nie ma szczepionki. Wprawienie go w ruch tylko pogłębia ten stan odurzenia, kiedy do głosu dochodzi 320 KM uzyskiwanych przy 6250 obr./min i 340 Nm dostępnych w zakresie od 4400 do 6000 obr./min. I jeśli ktoś zmienia biegi równie szybko jak strzela Lucky Luke, to przy pełnym otwarciu przepustnicy ten wyzwolony potencjał katapultuje ważącego 1340 kg Caymana S do pierwszej "setki" w czasie zaledwie 5,4 sekundy przy cudownym akompaniamencie silnika i wydechu - w tym samym czasie dochodzimy do wniosku, że zestaw audio jest zbędny i spokojnie można go wystawić na aukcję internetową.
Jazda tym samochodem...
...to wyjątkowe przeżycie. To auto jest na wpółsurowe, a wszystko w nim chodzi tak, że czuć, iż mamy do czynienia z czymś prawdziwym, mechanicznym, a nie elektronicznie sterowanym jak kontroler do gier wideo. Tutaj pedał sprzęgła trzeba wdepnąć, a nie wcisnąć, a drążek zmiany biegów ręcznej, 6-stopniowej skrzyni mimo, że chodzi precyzyjnie to tak, jakby był zanurzony w stygnącej smole - pracuje z oporem, ale tym przyjemnym, sportowym, a nie tym irytującym, wynikającym z zaniedbań konstrukcyjnych. Załączenie kolejnych biegów nie tylko widać na obrotomierzu, ale też słychać jak cały mechanizm przełącza kolejne tryby. Wspomaganie kierownicy? Owszem jest, ale w Caymanie S jednym palcem można co najwyżej opuścić boczną szybę, ale na pewno nie zakręcić kierownicą - tutaj wspomaganie pomaga, a nie wyręcza i nonszalanckie obracanie jedną dłonią w stylu "mydełka Fa" jest tutaj niemożliwe.
Porsche zawsze słynęło z wyjątkowo skutecznych układów hamulcowych i nie inaczej jest w Caymanie S. Tarcze hamulcowe w rozmiarze 318x28 mm i 299x24 mm, odpowiednio z przodu i z tyłu, w trakcie pełnego hamowania sprawiają, że pasy bezpieczeństwa tak mocno otulają klatkę piersiową, że ciężko złapać oddech, a jedynym ratunkiem przed popękaniem żeber jest regularne picie dużej ilości mleka. Zawieszenie w połączeniu z opcjonalnymi 19-calowymi felgami ciężko nazwać komfortowym czy nawet znośnym. Amortyzacja niedoskonałości drogi wygląda mniej więcej tak jak podczas jazdy sankami po kamieniach - znajomy kręgarz na pewno od czasu do czasu się przyda. Ale Cayman S to nie zestaw wypoczynkowy do salonu, tylko precyzyjne narzędzie służące do perfekcyjnego pokonywania zakrętów, chłonięcia kolejnych szykan i łuków oraz zapewniające kierowcy mnóstwo frajdy z jazdy.
Cayman S skutecznie...
...walczy ze stereotypem mówiącym, że jak Porsche to tylko 911. Ten model udowodnił, że jest pełnowartościowym Porsche, pełnoprawnym członkiem rodu, a nawet godnym przeciwnikiem dla swojego starszego brata zbliżając się do osiągów podstawowego 911 Carrera. Ale też trudno te obydwa auta w ogóle porównywać. Cayman S to auto dwuosobowe z nastawieniem na ostrą jazdę i tylko jazdę, podczas gdy 911 to auto bardziej Gran Turismo niż czysto sportowe. Cayman S w porównaniu do 911-stki jest tym dla Porsche, czym dla Lotusa model Elise w odniesieniu do Esprita - to koncentrat sportu wyciśnięty z 911 i wlany w kompaktowe, poręczne opakowanie. Teraz wiem, że tylko złośliwi mogą mówić, iż Boxster lub Cayman to namiastka "911-stki". Cayman S to zupełnie inne auto, skupione na dawaniu przyjemności z jazdy, obcowaniu z czymś nieco surowym, trochę nieokrzesanym, ale w rękach doświadczonego "tresera" ściśle współpracującym i posłusznie wykonującym jego polecenia. Summa summarum, dzisiaj Porsche to zdecydowanie coś więcej niż tylko legendarna "911-stka"...
Krótko i na temat: Nieskomplikowany, łatwo przyswajalny, dziki i rwący się do akcji - dokładnie taki, jakie powinno być auto sportowe od Porsche.
DANE TECHNICZNE:
Napędza
Silnik: benzynowy, B6, 24V
Położenie: wzdłużnie, centralnie
Pojemność skokowa: 3386 cm3
Moc: 295 KM przy 6250 obr./min
Moment obrotowy: 340 Nm przy 4400-6000 obr./min
Skrzynia biegów: ręczna, 6-biegowa
Napęd: na tylne koła
Kontroluje
Zawieszenie przednie: niezależne, kolumna McPhersona
Zawieszenie tylne: niezależne, kolumna McPhersona
Hamulce przednie: tarczowe wentylowane
Hamulce tylne: tarczowe wentylowane
Opony przednie: 255/35 R19
Opony tylne: 275/35 R19
Ogranicza
Wymiary (dł./szer./wys.): 4341 x 1801 x 1305 mm
Rozstaw osi: 2415 mm
Rozstaw kół (przód/tył): 1486/1528 mm
Masa własna: 1340 kg
Ładowność: 290 kg
Bagażnik: 410 l (z przodu: 150 l, z tyłu: 185l + 75 l)
Zbiornik paliwa: 64 l
Typ nadwozia: coupe
Ilość drzwi/miejsc: 2/2
Wyzwala
Przyspieszenie (0-100 km/h): 5,4 s
Prędkość maksymalna: 275 km/h
Średnie zużycie paliwa: 10,6 l/100 km
Dziękujemy firmie Auto Sim S.A za udostępnienie ocenianego samochodu.
















































