Prezentacje
Porsche 911 Turbo
2010-02-23
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]()
tekst: Mateusz Żuchowski, zdjęcia: Kacper Szczepański
W momencie wejścia na rynek w 2006 roku 997 Turbo był już mniej więcej czterdziestym wariantem 911-tki. Ale żaden poprzedni nie był tak szybki. Festiwal technologii - ceramiczne hamulce, zmienna geometria turbiny, elektronicznie kontrolowane sprzęgło wielopłytowe. Wszystko to w imię sensacyjnych osiągów - 310 km/h, 100 km/h w 3,7 sekundy, 200 km/h w 12,2 sekundy. Szybciej niż w Carrera GT!
Nie trzeba być specjalistą, aby odkryć różnicę pomiędzy zwykłą 911-tką a uturbionym odpowiednikiem. Weźmy na przykład nadwozie - poszerzone nadkola z Carrery 4S, zupełnie nowe zderzaki i tradycyjna półka na ogonie, która chroni 3,6-litrowego boksera przed stopieniem. Patrząc surowym okiem estety, elementy te w połączeniu z diodami LED z przodu niekoniecznie muszą wszystkim przypaść do gustu - Turbo nie jest już najpiękniejszą i najbardziej pożądaną wersją 911. Tani tuning? Niekoniecznie, ale są lepsi. Nikt jednak nie zaprzeczy, że elegancką i atletyczną sylwetkę umiejętnie doprawiono elementami, dzięki którym ta wersja 997 już z daleka epatuje siłą i egzotycznością. Dawca dał też to, co najbardziej cenione Porsche - bezbłędną ergonomię, bajeczną użytkowość i niemiecką jakość wykonania.
Dźwignia kierunkowskazów czy przełączniki są spasowane tak dokładnie, że trzeba użyć stosunkowo sporej siły do ich uruchomienia. W stosunku do F430 czy Gallardo wsiada się tu po prostu jak do Volkswagena Golfa - żadnych głupich wygibasów czy celowania tyłkiem w twardy jak skała fotel. Jeśli tylko chcesz, Turbo tak jak zwykłe 911 jeździ spokojnie, zachowawczo i całkiem wygodnie. Bez problemu możesz się nim poruszać w zwykłym ruchu miejskim - nawet korkach, a parkowanie jest dziecinnie proste. Problemem wszystkich 911-tek w Polsce jest za twarde zawieszenie - każde tory tramwajowe czy studzienka kanalizacyjna robią bolesny przegląd wszystkich kręgów twojego kręgosłupa. Ale ma to uzasadnienie - kiedy podniesiesz obroty...
... Turbo dowodzi, że to prawdziwy supersamochód. Po krótkim wstrzymaniu oddechu przy 2000 obrotów budzi się pierwsza turbosprężarka - mimo że mniejsza, to generuje przyspieszenia na poziomie Sokoła Millenium. Potem jest już tylko lepiej - gdy do gry wchodzi drugie, większe turbo, to już nikt nie ma szans. 997 wtedy zachowuje się jak zerwany ze smyczy - nie ma tu lekkości 911 GT3 czy sopranu wysokich obrotów 430 Scuderii - jest tylko czysta siła. Bardzo to niemieckie, przypomina Audi RS6, Mercedesa C63 AMG czy... Lamborghini Gallardo. Mocy nie kastruje nawet skrzynia biegów w trybie całkowicie automatycznym - opóźnienie względem naciśnięcia pedału i tak jest za duże, ale przypływ niutonometrów w następnych sekundach rekompensuje to całkowicie. Przełączniki biegów tiptronic na kierownicy nadają trochę atmosfery gry komputerowej i nie ma przez to takiego mechanicznego czucia wozu jak w np. Turbo generacji 993, ale są całkiem wygodne w użyciu i na pewno lepsze od suwaków z wersji po face liftingu.
Tu i tam są na kierownicy, która jest przedłużeniem pary skalpeli - bo nazwać to po prostu układem kierowniczym to stanowczo za mało. Niewielkie kółko z cienkim obwodem starannie obszytym skórą prowadzi samochód z tak niesamowicie dokładną, chirurgiczną precyzją, że ciężko o coś lepszego. W porównaniu ze świetną przyczepnością, a przede wszystkim napędem na cztery koła, daje niezależnie od doświadczenia kierowcy bardzo dużo pewności siebie i pozwala na przejeżdżanie zakrętów z większą prędkością i przyjemnością niż w trudniejszych do opanowania, nieokrzesanych konkurentach. System AWD z Turbo generacji 996 dawał przede wszystkim świetną przyczepność w przyspieszaniu na wprost; w obecnym wygląda to zupełnie inaczej. Nowy układ - w swojej istocie identyczny z tym z Cayenne - gwarantuje o wiele bardziej neutralne kierowanie poprzez dokładne rozdzielanie momentu obrotowego na każde z kół - zależnie od prędkości, przechyłu, przyczepności podłoża i warunków atmosferycznych. Na przyspieszaniu i zakrętach zabawa się nie kończy. Jeszcze mocniejsze jest wytracanie prędkości - to za sprawą ciągle egzotycznych hamulców ceramicznych. Gdy wcisnąć pedał do oporu, wytwarzają przeciążenie porównywalne z wyskoczeniem z okna na pierwszym piętrze! P
Porsche 997 Turbo to niesamowity wóz. Za sprawą niezrównanej konstrukcji bazowej i kilku świetnych rozwiązań technologicznych może się równać z Ferrari i Lamborghini w zakresie osiągów, wygrywając w cuglach w kategorii codziennej eksploatacji. Co ciekawe, jedynym godnym konkurentem jest... Nissan. Już wiemy, że GT-R jest szybszy na Nordschleife. A czy jest lepszy w codziennej eksploatacji? Pozostaje nam tylko czekać na jego test...






































