Prezentacje

Mr Proper. Ford Focus 1.6

2010-01-17

Ford Focus pierwszej generacji zdumiewał pod każdym względem. Nowatorski design nadwozia przyciągał wzrok przechodniów, futurystyczne wnętrze urzekało oryginalnością, a doskonałe właściwości jezdne dostarczały sportowych doznań. Czy następca popularnego kompaktu jest w stanie utrzymać dobre imię protoplasty, szczególnie w obliczu coraz większej konkurencji w tym segmencie?
Nadwozie Focusa nowej generacji nie szokuje i nie wywołuje skrajnych emocji, jak to miało miejsce u poprzednika. Dynamiczny profil z tylnymi lampami umieszczonymi na ostro pochylonych słupkach stał się już znakiem rozpoznawczym kompaktowego Forda, jednak podobne rozwiązania są stosowane również w innych hatchbackach i mocno już spowszedniały. Trzeba za to przyznać, iż sylwetka samochodu może się podobać, szczególnie gdy auto stoi na eleganckich, 16-calowych obręczach aluminiowych, w które wyposażony był nasz testowy egzemplarz.

Podobna sytuacja ma miejsce w kabinie pasażerskiej. Niby wszystko jest na swoim miejscu, można intuicyjnie obsługiwać najpotrzebniejsze funkcje pokładowe, spasowanie materiałów nie pozostawia nic do życzenia, ale brakuje w tym wszystkim ducha, emocji, ekstrawagancji. Większość konkurentów, głównie japońskich, oferuje coś więcej, niż tylko smutne plastiki uzupełnione gdzieniegdzie aluminiowymi wstawkami. Z drugiej strony, kierowcy poszukujący samochodu wszechstronnego i spełniającego wymagania rodziny poczują się w Focusie jak w domu. Głowa rodziny rozsiądzie się wygodnie w dość twardym, sportowym fotelu (standard w wersji Platinium X) z doskonałym trzymaniem bocznym, a pociechy odnajdą sporo miejsca na tylnej kanapie, w okolicy której znajduje się kilka praktycznych miejsc na umieszczenie drobiazgów. W 385 litrowym bagażniku bez problemu zmieszczą się wszystkie najpotrzebniejsze bagaże. Gdyby rozmiar „kufra” okazał się niewystarczający, zawsze można złożyć tylne siedzenia i uzyskać aż 1247 litów przestrzeni na przewiezienie sporych rozmiarów szafki.

PRZYJEMNY "SOUND" SILNIKA
Czasem trzeba jednak zostawić rodzinę w domu i samemu wybrać się w daleką podróż służbową. To właśnie poza miastem można w pełni docenić zalety doskonałego zawieszenia Focusa, które pozostaje jednym z najlepiej zestrojonych układów w klasie. Kolumny MacPhersona z amortyzatorami gazowymi z przodu to w zasadzie standard w tym segmencie, natomiast niezależne zawieszenie wielowahaczowe z tyłu wciąż jeszcze nie jest stosowane przez wszystkich producentów. Mimo dość twardej charakterystyki (dodatkowo utwardzonej w testowanej wersji), zawieszenie z dużą sprężystością wybiera wszechobecne dziury w jezdni, a wzdłużne nierówności samochód pokonuje płynnie i pewnie. Swój największy potencjał ukazuje dopiero na równej drodze z dużą ilością zakrętów, które Focus „połyka” w zastraszającym tempie. Duża w tym również zasługa precyzyjnego układu kierowniczego z elektryczno-hydraulicznym wspomaganiem, który pozwala świetnie wyczuć, co dzieje się z przednimi kołami. Nie przeszkadza nawet brak standardowego systemu ESP, bowiem granica przyczepności znajduje się bardzo wysoko i na suchym asfalcie trudno zmusić opony do pisku.

Trudność jest tym większa, gdyż testowy Focus wyposażony był w 100 konny silnik benzynowy o pojemności 1.6 litra, który jest dużo „wolniejszy” od zawieszenia, co wcale nie oznacza, że jest ospały. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h zajmuje nieco poniżej 12 sekund, a prędkość maksymalna wynosi 180 km/h. To wystarczające osiągi jak na auto rodzinne, aczkolwiek znakomicie zestrojone zawieszenie aż prosi się o więcej mocy. Co prawda silnik jest elastyczny i dobrze „ciągnie” już od 2500 obr./min. (maksymalny moment obrotowy 150 Nm osiągany jest przy 4000 obr./min.), jednak sprawne wyprzedzanie zmusza do częstej redukcji biegów, a co się z tym wiąże, powoduje większy hałas w kabinie. W innej sytuacji, ciągłe wachlowanie drążkiem zmiany biegów i utrzymywanie silnika na wysokich obrotach po jakimś czasie staje się uciążliwe. Nic podobnego nie ma miejsca w Focusie. Pięciobiegowa przekładnia manualna o cudownie krótkich i precyzyjnych drogach prowadzenia została doskonale zestrojona z charakterystyką silnika, którego spektrum dźwięków, począwszy od najniższych, a skończywszy na najwyższych obrotach, jest iście sportowe. Głęboki, niemal basowy sound „na dole” zmienia się w ciepły baryton wraz ze wzrostem prędkości obrotowej silnika, dając wrażenie jazdy samochodem z dużo większym motorem i w pewnym stopniu rekompensując niedobór mocy.

Stosunkowo niewielka ilość koni mechanicznych pod maską pozytywnie odbija się na zużyciu paliwa, które podczas testu utrzymywało się na średnim poziomie 8 litrów na 100 kilometrów. Również cena zakupu 5-drzwiowego Forda Focusa 1.6 Platinium X wydaje się zachęcająca i nie pozostawi zbytniego spustoszenia w portfelu. 65 000 złotych za świetnie prowadzący się samochód z 16-calowymi felgami aluminiowymi, sześcioma poduszkami powietrznymi, systemami ABS z EBD, dwustrefową klimatyzacją automatyczną, pełną elektryką szyb i lusterek oraz radiem CD ze sterowaniem przy kierownicy jest kuszącą propozycją. Warto przy okazji zaznaczyć, iż odmiana Platinium X jest najbogatszą wersją promocyjną, a co za tym idzie, przyzwoicie wyposażone modele Amber X, Silver X i Gold X są jeszcze tańsze.

Okazuje się więc, że nawet cena Forda jest, podobnie jak cała reszta samochodu, do bólu poprawna. W gąszczu wymyślnych stylistycznie aut, które swą popularność zawdzięczają aktualnie panującej modzie, kompaktowy Ford jest typem najbardziej stonowanym. Trendy designerskie szybko jednak przemijają, a nikt przecież nie chce ubierać się w niemodne ciuchy. Focus pozostaje natomiast niezmiennie dobrym samochodem i w tym właśnie tkwi jego siła.

źródła: Moto Target fot. Moto Target


 

Tagi: Ford, Focus
 
Zobacz również...

Nowości Forda na rok 2010

Oto nowy Ford Focus
Odszedł wielki szczęściarz - Carroll Shelby
Ford Ranger - w kierunku bezpieczeństwa
Nowy Ford Fiesta ECOnetic - mistrz jazdy o kropelce

Niebezpieczny SMS

10 nowiutkich Fordów GT40 w garażu w Tennessee

Ford Focus RS500

Tropiciel cen Sprzedaj swój samochód Auto szukacz
Czy wiesz, że...

oficjalna produkcja Fiata 126p ruszyła w Polsce ruszyła 22 lipca 1973 ?

22 września 2000, po 27 latach produkcji, zakończono montaż "Malucha", w Polsce powstało 3 318 674 egzemplarzy modelu.
 
Aktualne ceny paliw

Informacje dostarcza: stacjebenzynowe.pl

Mazda CX-5, czyli spóźnienie kontrolowane

Mazda CX-5, czyli spóźnienie kontrolowane

Lepiej późno niż wcale. Tak można określić to, co zrobiła Mazda dopiero teraz prezentując swoją propozycję w segmencie kompaktowych crossoverów, przez niektórych nazywanych też SUV-ami. Grupa samochodów uterenowionych, będących raczej miejskimi pochłaniaczami krawężników, rozwinęła się ostatnimi laty niemal niczym groźny wirus.
Uwaga na auta ze Szwajcarii!

Uwaga na auta ze Szwajcarii!

Kupiłeś auto sprowadzone ze Szwajcarii - uważaj, bo możesz mieć poważne problemy! W latach 2004-2008 trafiło do Polski ponad 1,5 tys. samochodów, przy imporcie których handlarze dopuścili się licznych oszustw i fałszerstw. Sprowadzone ze Szwajcarii auta legalizowano na podstawie podrabianych dokumentów. Fałszowano umowy zakupu radykalnie zaniżając cenę tych samochodów. To pozwalało handlarzom na opłatę symbolicznej akcyzy, cła i kwoty podatku VAT.
Newsletter
Sonda
Czy podoba Ci się nasza strona?
proszę czekać...
Tagi

Twoje sugestie

* wiadomość
e-mail
imię nazwisko
* pola obowiązkowe
zamknij »