Prezentacje

Mercedes GLK 350 CDI

2011-03-17

  tekst: Marek Stachoń, zdjęcia: Kacper Szczepański


Segment małych SUV-ów premium rozrasta się w niebywałym tempie. Spróbujmy odpowiedzieć na pytanie dlaczego tak się dzieje. Motoświat bardzo mocno zmienił się na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat. Dawno zatracił się, czytelny do niedawna, podział na poszczególne klasy samochodów, a producenci starają się wymyślać coraz to nowe nisze tudzież segmenty i sprzedać dzięki temu więcej i więcej samochodów. SUV-y to koronny przykład na to, jak ważny w nowoczesnym handlu jest marketing. Pseudoterenówki na dobre zagościły na drogach całego świata i żaden liczący się producent samochodów nie może sobie pozwolić na brak takiego auta w ofercie.

Trochę inaczej było jednak w dość konserwatywnym (przynajmniej do niedawna) segmencie Premium. Pierwszym producentem, który zdecydował się na wprowadzenie do swojej oferty SUV-a był Mercedes-Benz z modelem ML, będącym w sprzedaży od 1998 roku. Równo rok później tym tropem podążyły BMW i Lexus. W zasadzie każdy z tych modeli okazał się strzałem w dziesiątkę. Okazało się, że dobrze sytuowani przedsiębiorcy czy menadżerowie niekoniecznie chcą podróżować li tylko nudnymi limuzynami. Nieco inaczej wyglądała kwestia mniejszych, kompaktowych SUV-ów. Podczas gdy na ulicach brylowały już od dawna Toyoty RAV4 czy Hondy CR-V, w segmencie Premium nikt nie myślał o tego typu autach.

Pierwsze przełamało lody BMW, pokazując pod koniec 2003 roku model X3. Auto, choć ciasne, nie do końca idealnie wykonane i nie mające w sobie ani pół procenta umiejętności jazdy poza asfaltem okazało się hitem sprzedaży. Tym bardziej dziwi fakt, że bezpośredni konkurenci dla X3, czyli Mercedes GLK, Volvo XC60 i Audi Q5, zostali pokazani równo 5 lat później. Ale to nie koniec tyrady kompaktowych, luksusowych SUV-ów. Stworzenie takiego auta mają ponoć w planach Porsche i Lexus.

Jak widać, w opisywanym segmencie robi się coraz ciaśniej. Sprawdźmy więc, co takiego do zaoferowania ma Mercedes GLK i czy w ogóle auta tego typu mają jakiś sens.

Ciało
Nazwa najmniejszego SUV-a Mercedesa siłą rzeczy nasuwa skojarzenia ze swoim starszym bratem, czyli GL. W oznaczeniu GLK ostatnia litera pochodzi od słowa "kompaktowy" i trudno o lepsze podsumowanie rozmiarów tego auta. 4,52 m długości to mniej więcej tyle ile mierzy potwornie popularna w naszym kraju Skoda Octavia. Jednakże ciekawa stylistyka GLK powoduje, że auto wydaje się sporo większe niż jest w rzeczywistości. Jak tego dokonano? Przede wszystkim poprzez nadanie prostym formom absolutnie dominującej pozycji w wyglądzie auta. Ogromny, kanciasty grill, na środku którego widnieje ostentacyjna gwiazda, zakończony delikatnym szpicem u dołu przytłacza wręcz przy pierwszym kontakcie. Po jego bokach widnieją spore reflektory wpasowujące się w swojej tylnej części w rozdęte, kanciaste (jakżeby inaczej!) nadkola. Patrząc na auto z boku, każdy zwróci uwagę na dwa bardzo mocne przetłoczenia dynamizujące wygląd tego małego czołgu. Dolne przechodzi w tylne nadkole, górne zaś podąża ku górze, aby przy klapie tylnej "spotkać" się z lampami przy ich krawędzi. Tył samochodu jest relatywnie spokojnie zaprojektowany, ale warto zwrócić uwagę na ciekawie wkomponowane kierunkowskazy (oczywiście w technologii LED) w lampy tylne. Są one jakby wciśnięte w ich bryłę, co daje całkiem interesujący efekt. Wszystkie te zabiegi stylistyczne powodują, że GLK wygląda jak nieźle "napakowany" bulterier miniaturka, z powodzeniem udający swojego pełnowymiarowego krewnego.

Wnętrze Mercedesa GLK w 100% wpasowuje się w jego bezkompromisowy styl. Absolutnie wszędzie dominują proste formy (gdzie ostatnio widzieliście tak do bólu kwadratowe kratki nawiewów?), co zapewnia ponadprzeciętną czytelność kokpitu. Całość jest nienagannie spasowana i sprawia wrażenie, jakby miała wytrzymać wieczność. Plastiki są dość twarde, ale nie nieprzyjemne w dotyku, a dodatki ze szczotkowanego aluminium ożywiają nieco ponure wnętrze auta. Niestety, kokpit GLK pozostawia podobnie ambiwalentne odczucia, jak wnętrze C-klasy. Z jednej strony mamy wspomnianą wyżej megasolidność wykonania, co cieszy, z drugiej jednak strony ciągle z tyłu głowy kołacze myśl, że faktura materiałów nie jest tak do końca "premium" jak byśmy sobie tego życzyli. Podobne odczucia miałem jeżdżąc klasą C, gdy jednak weźmiemy poprawkę na to, że GLK udaje terenowego twardziela, powyższe fakty przestają mieć aż tak istotne znaczenie.

Dusza
W przypadku SUV-a natomiast, kwestia napędu jest jedną z ważniejszych. Klienci decydujący się na Mercedesa GLK mają do wyboru 6 silników, w tym 4 diesle i dwa "benzyniaki". My do testów otrzymaliśmy najmocniejszego diesla oznaczonego symbolem 350 CDI. Na początek garść suchych danych technicznych: 3 litry pojemności w układzie V6 (ciekawostka: wcześniej ten motor nosił oznaczenie 320 CDI, a po dokonaniu pewnych modyfikacji skutkujących spełnieniem przez ten silnik norm czystości spalin Euro5, dwójkę w środku zmieniono na piątkę i tak "powstał" 350 CDI), słuszne 231 KM mocy i naprawdę imponujące 540 Nm momentu obrotowego. Brzmi interesująco, prawda? I tak też jest w istocie. Ten silnik zadziwia wręcz nienaganną kulturą pracy. Nawet na zimno prawdziwy z niego dżentelmen, a po osiągnięciu temperatury roboczej zapominany po prostu, że cokolwiek tkwi pod maską. W końcu realna alternatywna dla jedwabiście pracujących benzynowych V6! Ogromny moment obrotowy sprawia, że GLK przyśpiesza co najmniej satysfakcjonująco. Pierwsza "setka" na liczniku pokazuje się już po 7,3 sekundy, a trzeba dodać że najmniejszy SUV Mercedesa wcale nie należy do najlżejszych, gdyż masa własna tego "kieszonkowego Pudziana" wynosi aż 1880 kg! Nie zdziwi też chyba nikogo fakt, że motor testowanego auta jest nadzwyczaj elastyczny, a niedźwiedzia moc dostępna jest w praktycznie każdym zakresie obrotów.

Całe szczęście, że ogromnego potencjału drzemiącego w tym rewelacyjnym dieslu nie dławi automatyczna skrzynia biegów. GLK 350 CDI występuje tylko i wyłącznie z siedmiostopniową przekładnią 7G-Tronic i choć nie jest to najnowsza i najbardziej zaawansowana tego typu konstrukcja na naszej planecie, to spełnia ona dobrze swoje zadanie. Biegi zmieniane są szybko i praktycznie niewyczuwalnie, reakcja na kick-down też jest satysfakcjonująca, a sam automat całkiem sprawnie "interpretuje" styl jazdy kierowcy i dostosowuje się do niego. W trybie ręcznej zmiany biegów nie jest już tak różowo, ale nie zapominajmy, że 7G-Tronic nie jest dwusprzęgłowym automatem. Nawiasem mówiąc, nie jestem w stanie pojąć dlaczego Mercedes nie ma jeszcze takiej skrzyni w ofercie (poza SLS-em, w całości zresztą zaprojektowanym przez AMG), podczas gdy bez większego problemu tego typu skrzynia oferowana jest w Skodzie Fabii!

Współżycie
Od samego początku, gdy tylko zająłem miejsce w Mercedesie GLK, zaczęło nurtować mnie pytanie: dla kogo tak naprawdę jest ten samochód?

Z pewnością nie nadaje się na samochód rodzinny. Jest najzwyczajniej w świecie ciasny. Prowadząc auto, czułem się jakby wciśnięty w zbyt idealnie skrojoną rękawiczkę nie pozostawiającą praktycznie żadnego pola manewru, no może poza kierunkiem "w górę". Z tyłu przeraża głównie mała ilość miejsca na nogi, a pomysł wciśnięcia na kanapę trzech dorosłych osób powinien być od razu karany więzieniem. Bagażnik ma pojemność 450 litrów, co nie jest jakąś przerażająco małą wartością, subiektywnie wydaje się zauważalnie mniejszy i nie należy do szczególnie przepastnych.

Nie jest to też auto dla szukających sportowych doznań. Zawieszenie zestrojono tak, aby dawało pasażerom poczucie typowego dla Mercedesa komfortu i przede wszystkim wybiera ono, nawiasem mówiąc rewelacyjnie, nierówności w jezdni, a potem dba o ewentualne parasportowe doznania. Poza gdyby ktoś chciał pojeździć GLK sportowo, od razu zostanie sprowadzony na ziemię przez zauważalnie wyżej położony środek ciężkości, a i układ kierowniczy nie nawet w połowie tak bezpośredni, żebyśmy mogli go nazwać sportowym.

No i nie jest to też auto dla miłośników off-roadu. Choć oficjalny prospekt Mercedesa GLK mówi iż to "prawdziwy samochód terenowy ze wszystkimi tego konsekwencjami", to chociaż my bądźmy przez chwilę poważni, powstrzymajmy śmiech i zakończmy ten temat raz na zawsze.

Nie jest to też raczej auto dla prezesa. Jest za małe, zbyt nisko położone w hierarchii marki, nie tak reprezentacyjne, jak GL, czy nawet ML. Co nie przeszkadza mu być drogą zabawką. Podstawowa wersja GLK 350 CDI to wydatek rzędu 219.500 PLN co czyni go najdroższą propozycją w segmencie. Nie zapominajmy też, że lista wyposażenia dodatkowego jest dłuższa niż expose premiera Tuska, a ceny "extrasów" potrafią przyprawić o zawrót głowy.

Czy jestem jednak w stanie powiedzieć, że GLK to kiepski samochód? W żadnym wypadku. Wygląda naprawdę świetnie i charakternie, a jego muskularny design budzi niekłamany respekt. Silnik jest mocny jak tur i naprawdę dobrze napędza to ciężkie auto, do tego zachwyca kulturą pracy, ciszą panującą w środku i nie drenuje za bardzo kieszeni spalając niespełna 13 litrów ON w wielkomiejskich realiach. No i komfort jazdy: GLK to idealny towarzysz na długie podróże. Jazda w trasie tym autem jest iście relaksującym zajęciem, gdyż GLK po prostu połyka niepostrzeżenie kilometry nie męcząc ani trochę ani nie absorbując niepotrzebnie kierowcy.

Werdykt
Niestety, wciąż nie wiem dla kogo tak naprawdę jest to auto. Po części odpowiedzi na to pytanie udzielił sam producent, zapewniając modelowi GLK swój rynkowy debiut w kinowej wersji telewizyjnego manifestu nowoczesnych kobiet wyzwolonych czyli "Seksu w wielkim mieście", ale nazwanie GLK kobiecym autem byłoby nadmiernym uproszczeniem. Owszem, spory odsetek kierowców GLK to kobiety, ale to jeszcze o niczym nie świadczy.

Wygląda więc na to, że odpowiedź na moje pytanie pozostanie nierozstrzygnięta. Może to i dobrze, niech świat motoryzacji ciągle zaskakuje nas nowymi pomysłami. I tak finalnie wszystko zweryfikuje rynek...

Dane
CZYM NAPĘDZANY?
Silnik turbodiesel, V6, 24v
Pojemność 2987 cm3
Moc 231 KM (170 kW) przy 3800 obr/min
Max moment obr. 540 Nm przy 1600-2400 obr/min
Skrzynia biegów automatyczna, 7-biegowa
Napęd 4x4

JAK DUŻY?
Długość x Szerokość x Wysokość 4525 x 1840 x 1689 mm
Rozstaw osi 2755 mm
Masa własna 1880 kg
Ładowność 620 kg
Bagażnik 450 - 1550 l
Zbiornik paliwa 66 l
Nadwozie SUV
Drzwi / miejsca 5 / 5

NA CZYM STOI?
Koła 245/40 R18

JAK SZYBKI?
Przyspieszenie 0-100 km/h 7,3 s
Prędkość maksymalna 225 km/h

JAK BARDZO SPRAGNIONY?
Spalanie (miasto/trasa/średnie)
- fabryczne 10,3 / 7,0 / 8,2 l/100 km
- w naszym teście  12,8 / 9,0 / 10,3 l/100 km
Średnia emisja CO2 209 g/km

JAK DROGI?
Cena
- już od... 154.500 PLN (GLK 220 CDI)
- wersja testowana 219.500 PLN (GLK 350 CDI)
- egzemplarz testowany  321.082 PLN

Gwarancja
- mechaniczna 2 lata
- perforacyjna 6 lat
- na lakier  6 lat
Przeglądy wg wskazań komputera

 
Zobacz również...

Mercedes-Benz GLK 2012 - odmłodzony

Mercedes C 200 CGI BlueEFFICIENCY T Avantgarde

BMW 118i Sport Line

Tropiciel cen Sprzedaj swój samochód Auto szukacz
Czy wiesz, że...

Ford Mustang 2011 GT otrzymał mocniejszy silnik V8?

Pod maską wersji GT jest 5 litrowa jednostka V8 o mocy 412KM,,,
 
Aktualne ceny paliw

Informacje dostarcza: stacjebenzynowe.pl

Mazda CX-5, czyli spóźnienie kontrolowane

Mazda CX-5, czyli spóźnienie kontrolowane

Lepiej późno niż wcale. Tak można określić to, co zrobiła Mazda dopiero teraz prezentując swoją propozycję w segmencie kompaktowych crossoverów, przez niektórych nazywanych też SUV-ami. Grupa samochodów uterenowionych, będących raczej miejskimi pochłaniaczami krawężników, rozwinęła się ostatnimi laty niemal niczym groźny wirus.
Uwaga na auta ze Szwajcarii!

Uwaga na auta ze Szwajcarii!

Kupiłeś auto sprowadzone ze Szwajcarii - uważaj, bo możesz mieć poważne problemy! W latach 2004-2008 trafiło do Polski ponad 1,5 tys. samochodów, przy imporcie których handlarze dopuścili się licznych oszustw i fałszerstw. Sprowadzone ze Szwajcarii auta legalizowano na podstawie podrabianych dokumentów. Fałszowano umowy zakupu radykalnie zaniżając cenę tych samochodów. To pozwalało handlarzom na opłatę symbolicznej akcyzy, cła i kwoty podatku VAT.
Newsletter
Sonda
Czy podoba Ci się nasza strona?
proszę czekać...
Tagi

Twoje sugestie

* wiadomość
e-mail
imię nazwisko
* pola obowiązkowe
zamknij »