Prezentacje
Lancia Ypsilon 0.9 TwinAir Platinum
2011-11-22
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Autor: Marek Stachoń Zdjęcia: Kacper Szczepański
Najbardziej masowa spośród luksusowych włoskich marek wreszcie zaprezentowała swojego ekskluzywnego mieszczucha. Jak nowy Ypsilon poradzi sobie z coraz liczniejszą konkurencją?
TŁO
Nie od dziś wiadomo, że luksusowe auto niekoniecznie musi mieć wymiary lotniskowca i moc porównywalną z wahadłowcem. Sporą grupą klientów na drogie i ekskluzywne samochody są panie, które nie zawsze gustują w ostentacyjnych SUV-ach, ale szukają po prostu drogiego i, przede wszystkim, stylowego auta w stricte miejskich rozmiarach. Po co? Po to aby szybko, zwinnie i z odpowiednią gracją przemieszczać się po wielkomiejskiej dżungli.
BMW jako pierwsze wyczuło pismo nosem i zreaktywowało Mini, które mimo mikroskopijnych rozmiarów i maksymalnie rozbuchanej ceny okazało się przysłowiowym strzałem w dziesiątkę. W ślad za Bawarczykami poszli inni. Alfa Romeo MiTo, Citroen DS3 czy Audi A1 próbują urwać jak najwięcej z tego coraz popularniejszego kawałka motoryzacyjnego tortu. I podczas gdy wspomniane wyżej firmy wprowadzały do oferty swoje drogie miejskie auta, od zawsze w segmencie tym obecna była Lancia ze swoim modelem nazywanym niegdyś po prosty Y, a od 2003 roku Ypsilon.
Historia eleganckiego mieszczucha rozpoczęła się w 1985 roku, kiedy to, kompletnie dziś nieznane, Autobianchi wprowadziło do sprzedaży model Y10. Auto nie miało w sobie w zasadzie nic z eleganckiego charakteru późniejszych Ypsilonów, ale jest ich bezpośrednim protoplastą, tym bardziej, że pod koniec lat 80. markę Autobianchi całkowicie podporządkowano Lancii, a od 1992 roku model Y10 oficjalnie nosił już nazwę turyńskiej marki. Y10 mógł być wyposażany m.in. w klimatyzację czy automatyczną skrzynię biegów, co dziś wydaje się być oczywistością, ale ponad 25 lat temu takie nie było.
W 1996 roku na rynku pojawiła się Lancia Y. Samochód bazował technologicznie na Fiacie Punto i charakteryzował się eleganckim wyglądem zarówno karoserii jak i wnętrza. Auto przeszło w 2000 roku lifting, a trzy lata później na rynki wprowadzono jego następcę. Lancia Ypsilon również bazowała na Fiacie Punto (II generacji), ale stylistycznie bardzo wydoroślała stając się jednym z najpiękniejszych miejskich aut oraz najpopularniejszym modelem marki. Po 8 latach produkcji, co w obecnych czasach jest wiecznością w świecie motoryzacji, przyszedł wreszcie czas na zmianą warty i do salonów wjechał świeżutki Ypsilon produkowany na Śląsku, w Tychach.
CIAŁO
Lancia, mimo swej długiej i chlubnej historii, przez ostatnie lata tkwiła w dość wyraźnym niebycie. FIAT był chyba zbyt intensywnie zajęty odbudowywaniem swojej, mocno nadwątlonej przez lata 90. reputacji, Alfa Romeo jakoś sobie radziła, a na Lancię jakby zabrakło do końca pomysłu. Na szczęście w 2008 roku światło dzienne ujrzała nowa Delta i z miejsca została okrzyknięta jednym z najpiękniejszych aut kompaktowych świata. Choć Ypsilon pojawił się aż 3 lata później, stylistycznie kultywuje on elegancki, barokowy styl Delty. Samochód, mimo relatywnie niewielkich rozmiarów, prezentuje się dość masywnie. Zawadiacko wysunięty przód auta z ogromnym chromowanym grillem nie pozostawia ani cienia wątpliwości, że nie stoi przed nami apoteoza motoryzacyjnej nudy pokroju Polo czy Fabii. Wyraźnie wschodząca dolna linia okien oraz zamaszyste przetłoczenia utwierdzają nas w tym przekonaniu, a tył Ypsilona zasługuje na miano designerskiego majstersztyku. Mocno powyginana klapa tylna, z szybą jakby osadzoną w połaci zaokrąglonej blachy, po bokach których znajdziemy niesamowicie intrygująco zaprojektowane lampy tylne - kiedy ostatnio widzieliście coś takiego i to w miejskim aucie? Ale to nie wszystko. Prawdziwą crẻme de la crẻme są detale. Na lakierowanych na czarno środkowych słupkach znajdziemy symbol modelu, dwukolorowe nadwozie podbija mocno charakter auta, a absolutnie mistrzowsko ukryte klamki drzwi tylnych powoduje, że sporo osób bierze Ypsilona za auto trzydrzwiowe!
Wszystkie te cechy powodują, że miejskiej Lancii nie sposób pomylić z żadnym innym autem i wzbudza ona ogromne zainteresowanie na drogach. Praktycznie zawsze stojąc w korku byłem wnikliwie lustrowany przez stojących obok kierowców. Jeśli chcecie więc zadać szyku, Ypsilon wykona to zadanie rewelacyjnie.
Wnętrze małej Lancii nie jest tak krzykliwie zaprojektowane, co nie znaczy, że jest nudne. Czytelna konsola środkowa została w całości pokryta elegancką fortepianową czernią, kierownica jest jedną z ładniejszych, jakie możemy znaleźć w segmencie B, a nad wszystkim górują centralnie umieszczone zegary. Choć są one niezmiernie czytelne i eleganckie, to sama "budka" w jakiej się one znajdują, wygląda trochę jakby była doklejona na siłę. Nie można mieć za to żadnych zastrzeżeń do jakości materiałów - wszędzie jest naprawdę miękko - ani do spasowania poszczególnych elementów. Tak właśnie powinno być wykonane wnętrze eleganckiego "mieszczucha". Jedyne zastrzeżenie jakie mam, to kolorystyka kokpitu. Jest on praktycznie cały czarny, co sprawia lekko przygnębiające wrażenie. Co gorsza, na naszym rynku Ypsilona w wersji Platinum nie można zamówić z jaśniejszym wnętrzem, a szkoda bo na pewno ożywiłoby ono grobowy klimat panujący w małej Lancii.
DUSZA
Jakie, Waszym zdaniem, silniki powinny znaleźć się w palecie nowoczesnego, eleganckiego auta miejskiego? Na pewno mały turbodiesel i na pewno coś z "downsizingowego" menu. Silniki wolnossące stają się po prostu passẻ ale z rynku długo jeszcze nie znikną, chociażby ze względu na prostotę konstrukcji, a co za tym idzie niższą cenę. Klienci, chcący kupić Ypsilona, do wyboru otrzymają trzy jednostki napędowe: dobrze znanego turbodiesla o pojemności 1.3l, wolnossącego "benzyniaka" 1.2 oraz absolutne maksimum w dziedzinie downsizingu, czyli dwucylindrowy (!) silnik benzynowy o pojemności 875 ccm, z której - przy pomocy małej turbosprężarki - udało się wykrzesać 85 KM mocy.
Należę do pokolenia, które uczyło się jeździć za pomocą wehikułu FIAT 126p oraz zrobiłem w swoim życiu kilka tysięcy kilometrów FIATem Cinquecento 700. Młodszym czytelnikom naszego portalu wspomnę, iż obydwa auta również były wyposażone w dwucylindrowe silniki. Z tym większą dozą ciekawości wsiadłem do Ypsilona TwinAir, przekręciłem kluczyk w stacyjce i… zamarłem na kilkanaście sekund myśląc, że przeniosłem się w czasie. Dźwięk, jaki pojawił się w kabinie jak żywo przypomniał mi ten znany z Cinquecento ED. Towarzyszyły temu również wyczuwalne wibracje. Wcisnąłem pedał gazu, ale wskazówka obrotomierza prawie się nie poruszyła. Wcisnąłem go więc ponownie, tyle że naprawdę mocno i wtedy dopiero dało to spodziewany efekt.
Pierwsze kilometry pokonane Ypsilonem TwinAir nie należały do łatwych. Dźwięk generowany przez silnik oraz wibracje hamowały moje zapędy wkręcenia go na wyższe obroty, gdyż bałem się, że jednostka napędowa może tego nie przeżyć. Z drugiej jednak strony, aby w ogóle Ypsilonem dało się jechać, pedałem gazu trzeba operować dużo mocniej niż w każdym innym aucie. Po osiągnięciu temperatury roboczej zarówno kultura pracy, jak i dźwięk silnika uległy poprawie, ale w dalszym ciągu różnica między TwinAir’em, a najzwyklejszym, małym, czterocylindrowym "benzyniakiem" jest naprawdę spora. Na korzyść tego drugiego, rzecz jasna. Gdy przekonałem się już, że zdecydowane operowanie pedałem gazu nie uśmierci silnika, odkryłem z zadowoleniem, że całkiem sprawnie radzi on sobie z napędzaniem niewielkiej Lancii. Maksymalny moment obrotowy o wartości 145 Nm dostępny już przy 2000 obr/min dziarsko pcha Ypsilona do przodu.
Słuchając żenującego dźwięku TwinAira i czując pod opuszkami palców trzymających kierownicę lekkie wibracje zadawałem sobie pytanie: "po co to wszystko"? Spece od marketingu krzyknęliby zapewne: "oszczędność paliwa!" Faktycznie, Ypsilon z tym silnikiem ma spalać w mieście mikre 5 litrów benzyny. Ten wynik można spokojnie włożyć między bajki. Ypsilon "wypił" w miejskiej dżungli 7,8 litra benzyny, a przy zagęszczeniu ruchu (popołudniowe korki) bez trudu wskazywał wynik rzędu 8,6l. Poza miastem jest lepiej, ale nie chcąc być zawalidrogą spokojnie możemy liczyć na spalanie rzędu 6 litrów. Producent obiecuje 3,8. Bez komentarza…
WSPÓŁŻYCIE
Kiedy przyzwyczaimy się już do żenujących doznań dźwiękowo - wibracyjnych oferowanych przez silnik TwinAir, okaże się, że układ jezdny Ypsilona został całkiem dobrze zestrojony. Jest on raczej nastawiony na komfort, ale ma w sobie odpowiednią dozę sprężystości. Układ kierowniczy jest za to trochę zbyt "gumowy", a manualna skrzynia biegów ma długie skoki drążka i wyraźnie nie lubi szybkiej zmiany przełożeń. Jeśli dodamy do tego fakt, że nadwozie odczuwalnie wychyla się w zakrętach, to okaże się, że w małej Lancii nie ma ani krzty sportowego ducha, co jeszcze dobitniej podkreśla mocno kobiecy charakter auta.
Panie polubią zresztą z pewnością wysoką pozycję za kierownicą (dla mnie była ona nienaturalnie wysoka i to mimo moich 173 cm wzrostu) oraz fakt, że ich Ypsilon bez trudu przewiezie nawet kilka koleżanek do ulubionej kawiarni. Pod warunkiem jednak, że koleżanki nie grają w siatkówkę lub koszykówkę. O ile miejsca na nogi w Ypsilonie jest zadziwiająco dużo jak na auto tej klasy, o tyle z miejscem na głowę jest naprawdę krucho, zwłaszcza z tyłu i już osobom o wzroście trochę ponad 170 cm wyraźnie zaczyna go brakować.
Kolejnym mankamentem miejskiej Lancii jest bardzo słaba widoczność do tyłu. Wszystko przez małą powierzchnię szyb oraz wznoszącą się linię boczną okien. Słupki przednie też są dość masywne i mogą momentami zbyt mocno ograniczać widoczność. Jeśli już przy tym elemencie wnętrza jesteśmy, to w dolnej części lewego słupka znajdziemy gniazdo do instalacji nawigacji satelitarnej TomTom, będącej częścią zestawu Blue&Me. W Lancii Ypsilon nie znajdziemy nigdzie dużego kolorowego wyświetlacza, tak więc chcąc skorzystać z dobrodziejstw nawigacji, musimy wyjąć ją ze schowka i włożyć w ww. gniazdo. Jest to dość niewygodne rozwiązanie, tym bardziej że musimy pamiętać o każdorazowym chowaniu nawigacji, gdy zostawiamy samochód w niestrzeżonym miejscu.
Testowaliśmy dość ciekawą konfigurację - najmniejszy (pod względem pojemności) silnik oraz maksymalny pakiet wyposażenia. Lancia Ypsilona TwinAir Platinum kosztuje w bazowej wersji 59900 PLN i ma na pokładzie w zasadzie wszystko, co do szczęścia potrzebne. Można jednak znaleźć w menu wyposażenia dodatkowego kilka interesujących opcji i właśnie tak skonfigurowane auto trafiło do naszej redakcji. Cena naszej "testówki" to kosmiczne 80850 PLN. Ogromnie dużo jak za tak małe auto z tak nieciekawym silnikiem.
WERDYKT
Lancia Ypsilon wnosi nową świeżość w coraz bardziej rozrastającą się klasę małych aut premium. Bardzo stylowy i mocno rzucający się w oczy wygląd spowoduje, że wyjątkowo chętnie będzie on wybierany przez eleganckie panie. Zresztą inne cechy, takie jak wysoka pozycja za kierownicą czy komfortowo zestrojone podwozie, sprawią, że mężczyźni będą z pewnością stanowić margines nabywców Ypsilona. Jedyne, czego należy się wystrzegać, to testowany silnik TwinAir. Jego antykultura pracy w zestawieniu z eleganckim "opakowaniem" stanowi równie wielkie faux pas, co założenie skarpetek do szpilek Manolo Blahnika.
DANE
CZYM NAPĘDZANY?
Silnik: benzynowy, turbo, R2, 8v
Pojemność: 875 ccm
Moc: 85 KM (63 kW) przy 5500 obr/min
Max moment obr.: 145 Nm przy 2000
Skrzynia biegów: manualna, 5-biegowa
Napęd: przednie koła
JAK DUŻY?
Długość x szerokość x wysokość: 3842 x 1676 x 1666 mm
Rozstaw osi: 2388 mm
Masa własna: 975 kg
Ładowność: 535 kg
Bagażnik: 217 l
Zbiornik paliwa: 40 l
Nadwozie: hatchback
Drzwi / miejsca: 4 / 5
NA CZYM STOI?
Koła: 195/45 R16
Zawieszenie:
- przód: kolumny MacPhersona
- tył: belka skrętna
Hamulce:
- przód: tarczowe wentylowane
- tył: tarczowe
JAK SZYBKI?
Przyśpieszenie 0-100 km/h: 11,9 s
Prędkość maksymalna: 176 km/h
JAK BARDZO SPRAGNIONY?
Spalanie (miasto/trasa/średnie):
- fabryczne: 5,0 / 3,8 / 4,2 l/100 km
- w naszym teście: 7,8 / 6,0 / 6,6 l/100 km
Średnia emisja CO2: 99 g/km
JAK DROGI?
Cena:
- już od…: 44.900 zł (1.2 Silver)
- wersja testowana: 59.900 zł (0.9 TwinAir Platinum)
- egzemplarz testowany: 80.850 zł
Gwarancja:
- mechaniczna: 2 lata
- perforacyjna: 12 lat
- na lakier: 3 lata
Przeglądy: co 15 tys. km
Lancia Ypsilon kobiecym samochodem roku |
Lancia podbija serca Polaków? |
Lancia Musa 1.6 MultiJet Platino |















































