Prezentacje

Jeep Commander 3.0 CRD vs Jeep Grand Cherokee 3.0 CRD. Takie same?

2010-01-13

Mają takie samo logo „Jeep” umieszczone dumnie na charakterystycznej żebrowanej osłonie chłodnicy. Napędzają je te same trzylitrowe turbo-diesle o mocy 218 KM. Mają podobne ceny i niemal identyczne osiągi i właściwości w terenie. Czy w związku z tym jest coś, co je różni i czy któryś zasługuje na miano „lepszego”?

Duże i ciężkie.

Wizualnie oba są okazałe i tak samo duże. Commander prezentuje „starą szkołę” Jeepa. W jego kanciastej sylwetce dostrzec można rysy Willysa Station Wagon z 1946 roku, czy Jeepa Wagoneer produkowanego w latach 1963-1991.

Płaskie powierzchnie nadwozia i niemal pionowe ściany i szyby boczne, to esencja klasycznej linii Jeepa. Grand Cherokee, to przy nim niemal sportowy SUV.
Optycznie większy Commander, jako pierwszy w historii Jeep, ma montowane trzy rzędy siedzeń, na dodatek w układzie „teatralnym”, co każdemu z siedmiu pasażerów umożliwia obserwowanie drogi przed maską auta.

Można także poszerzyć sobie horyzonty, zamawiając zestaw Command Viev, czyli dodatkowe okna dachowe umieszczone nad środkowym rzędem siedzeń. Nie ma ich Grand Cherokee, ale i w nim nawet pięciu pasażerów nie będzie odczuwało dyskomfortu i klaustrofobii. Jego obszerne wnętrze zapewnia kierowcy pozycję bardziej zbliżoną do tej z osobowego samochodu. Zarówno Commander jak i Grand Cherokee mają identyczny rozstaw osi (2781 mm), a optycznie większy Commander (dłuższy o zaledwie 47 mm od Grand Cherokee) w niczym nie ustępuje starszemu bratu pod względem sprawności i zwrotności w terenie.

W teren z Quadra-Drive II

W obu znajdziemy należący do najnowocześniejszych w świecie system Quadra-Drive II, który zapewnia najlepsze w tej klasie własności trakcyjne, wykorzystując dwa mechanizmy różnicowe (przedni i tylny) o zwiększonym tarciu i sterowaniu elektronicznym (ELSD). Działanie Quadra-Drive II polega na elektronicznie kontrolowanym przenoszeniu momentu napędowego pomiędzy kołami osi przedniej i osi tylnej, a także pomiędzy osiami. Odbywa się to znacznie szybciej niż w poprzedniej generacji Grand Cherokee, przy czym niemal 100 procent momentu może być kierowane na jedno z czterech kół. To unikalne rozwiązanie stosowane jest tylko w samochodach Jeep Commander i Jeep Grand Cherokee.

Który wybrać?

Oba Jeepy napędza 3,0-litrowy silnik wysokoprężny CRD. To jednostka nowej generacji o najwyższym w klasie momencie obrotowym i zdolności uciągu. Moc maksymalna tego silnika wynosi 218 KM, a wysoki moment obrotowy 510 Nm dostępny jest już od 1600 obr/min.

Podczas jazd testowych na torze należącym do łódzkiego dilera Jeep/Chrysler/Dodge - firmy Autotraper, Commander ze względu na większą od Grand Cherokee wagę okazał się minimalnie gorszy. Ale żeby poczuć tę różnicę musielibyśmy oba auta zabrać na długodystansowy rajd terenowy przez kilka kontynentów. Który więc wybrać?

Przy tak porównywalnych osiągach, zużyciu paliwa, właściwości w terenie, cenie i wyposażeniu seryjnym doprawdy trudno jest wskazać faworyta. Jeśli jesteśmy towarzyscy i na każdą wycieczkę zabieramy nawet sześciu znajomych, lub mamy tak liczną rodzinę Jeep Commander będzie idealnym samochodem. Wszystkim pozostały polecamy Cherokee. A tym niezdecydowanym i zamożnym zakup obu.

Piotr Migas, Moto Target

 


 

 
Zobacz również...

Trax - nowy SUV Chevroleta

Wydajny SUV z wieloma talentami - nowe Audi Q5
Lamborghini Urus: odrodzenie tura

Volvo XC90 - czas na zmiany

Jeep Grand Cherokee 3.0 CRD Overland

Volvo XC60 2,4d Kinetic

Tropiciel cen Sprzedaj swój samochód Auto szukacz
Czy wiesz, że...

niewidomi testując na torze samochody osiagali 120 km/h?

Zobacz jak sobie radzili w nowej roli.
 
Aktualne ceny paliw

Informacje dostarcza: stacjebenzynowe.pl

Mazda CX-5, czyli spóźnienie kontrolowane

Mazda CX-5, czyli spóźnienie kontrolowane

Lepiej późno niż wcale. Tak można określić to, co zrobiła Mazda dopiero teraz prezentując swoją propozycję w segmencie kompaktowych crossoverów, przez niektórych nazywanych też SUV-ami. Grupa samochodów uterenowionych, będących raczej miejskimi pochłaniaczami krawężników, rozwinęła się ostatnimi laty niemal niczym groźny wirus.
Uwaga na auta ze Szwajcarii!

Uwaga na auta ze Szwajcarii!

Kupiłeś auto sprowadzone ze Szwajcarii - uważaj, bo możesz mieć poważne problemy! W latach 2004-2008 trafiło do Polski ponad 1,5 tys. samochodów, przy imporcie których handlarze dopuścili się licznych oszustw i fałszerstw. Sprowadzone ze Szwajcarii auta legalizowano na podstawie podrabianych dokumentów. Fałszowano umowy zakupu radykalnie zaniżając cenę tych samochodów. To pozwalało handlarzom na opłatę symbolicznej akcyzy, cła i kwoty podatku VAT.
Newsletter
Sonda
Czy podoba Ci się nasza strona?
proszę czekać...
Tagi

Twoje sugestie

* wiadomość
e-mail
imię nazwisko
* pola obowiązkowe
zamknij »