Prezentacje
BMW 535d xDrive Gran Turismo - złoty środek?
2011-08-19
tekst i foto: Tomasz Horna
Bawarczycy modelem serii 5 Gran Turismo chcą pokazać, że jest jeszcze wiele nieodkrytych nisz rynkowych. To świetnie wykonany i jeżdżący produkt z kategorii wiele w jednym, ale czy potrzebny?
W dzisiejszych czasach producenci prześcigają się w tworzeniu produktów uniwersalnych, zawierających w sobie kilka innych. Nikogo już nie dziwi telefon komórkowy z aparatem fotograficzny i przeglądarką internetową czy szampon do włosów z odżywką. Kwestią czasu było zapoczątkowanie takiej integracji w świecie motoryzacji. Tak powstały wszelkiej maści mniejsze i większe crossovery, które początkowo były krytykowane i którym nie wróżono kolorowej przyszłości. Czas pokazał jednak jak chłonna jest ta nisza rynkowa, a samochody te biją dzisiaj kolejne rekordy popularności i sprzedaży. Taki potencjał rynkowy nie mógł pozostać niezauważony przez tak cenione europejskie marki premium jak Audi, Mercedes czy BMW.
W szczególności Bawarczycy stali się swego rodzaju "Kolumbem" w odkrywaniu nowych mieszanek wielogatunkowych i co najistotniejsze bestsellerów. Wystarczy wspomnieć o X5, X3, X1 czy też X6, wyszydzanej coupe-terenówce. Wydawać by się mogło, że nie ma już więcej nisz rynkowych, ale BMW nie powiedziało jeszcze ostatniego słowa. W marcu 2009 roku podczas Salonu Samochodowego w Genewie świat ujrzał prototyp "wielozadaniowego" BMW serii 5 Gran Turismo (oznaczenie kodowe F07), a już kilka miesięcy później wersja produkcyjna opuszczała bramy fabryki Dingolfing w Dolnej Bawarii.
Oczywiście oznaczenie Gran Turismo...
...to w przypadku "piątki" GT lekkie nadużycie. Według definicji, typowe auta klasy GT, to komfortowe i luksusowe 2-drzwiowe, samochody sportowe, dwumiejscowe, ale również w układzie siedzeń 2+2, które mają służyć do odbywania długich podróży (z włoskiego gran turismo oznacza "wielką turystykę"). Jak widać BMW 5 GT nijak ma się do tego opisu, no może oprócz zapewnienia świetnych warunków do odbywania długich wojaży.
Patrząc na "piątkę GT" do głowy przychodzi tylko jedno pytanie, o co tu właściwie chodzi? Trochę tu coupe, trochę sedana, trochę SUVa, a najwięcej spuchniętego liftbacka. Ale w tym przypadku każde skojarzenie jest dobre, bo ten samochód to mix nad mixy, crossover w którym siedzi więcej aut niż można pomieścić na parkingu przed hipermarketem. Przód to nieco zmodyfikowana wersja frontu BMW serii 7 (F01) - wielkie "nerki", "przymrużone" lampy zdające się skupiać swoje "spojrzenie" na tym co dzieje się przed samochodem, ciekawie wyprofilowany zderzak, potężna maska i wystające nadkola. Z boku to w skrócie, hybryda serii 7 z X6, do słupka B to niemal kopia "siódemki", ale już dalej mocno opadający dach nawiązuje do sylwetki coupe i jeśli dodać do tego duży prześwit, to całość bardzo przypomina "X szóstkę".
Do tego 19-calowe felgi aluminiowe i grube satynowo-srebrne obramowanie okien oraz udający szybę słupek B, który "scala" przednie i tylne przeszklenie drzwi dając efekt pełnej tafli szkła. Tył to potężna klapa bagażnika jak w X6 oraz wielkie lampy i zderzak nawiązujące do starszego brata, serii 7. Reszty dopełniają dwie pojedyncze końcówki układu wydechowego. A jak określić całe nadwozie? Już wygląd X6 budzi pewne kontrowersje, ale 5 GT idzie o krok dalej i wygląda jak X6 w wersji Long - jednym słowem, karykaturalnie. Oczywiście o gustach się nie dyskutuje, ale choć nie jestem zatwardziałym konserwatystą, to nie do końca jestem przekonany czy ten segment rynku to odpowiednie miejsce dla nadwozia liftback w przyciężkawej i mało wyrazistej formie stylistycznej - taka uroda wymaga szczególnego amatora.
Tak naprawdę to wnętrze...
...stanowi podstawę istnienia "piątki GT", do którego prowadzą drzwi pozbawione ramek, niczym w rasowym coupe. Dzięki wspomnianemu wcześniej dużemu prześwitowi zajęcie miejsca w środku jest proste niczym usadowienie się w ulubionym fotelu przed telewizorem. Powiedzieć, że w kabinie jest przestronnie, to zdecydowanie za mało. Wysokie nadwozie, które osadzono na płycie podłogowej "siódemki" sprawia, że bez względu na to w którym rzędzie siedzeń usiądziemy, będziemy się czuli jak w Biznes Klasie. Według zapewnień producenta przestrzeni nad głowami jest tyle co w X5, a miejsca na nogi tyle co w serii 7 - to zdecydowanie prawda. Wrażenie przestrzeni potęguje duży, panoramiczny szklany szyberdach z elektrycznie zasuwaną roletą.
Niestety, przedział bagażowy nie robi już takiego wrażenia wielkości, bo przy standardowo ustawionych tylnych fotelach jego objętość wynosi 440 litrów, ale w razie potrzeby można przesunąć tylną kanapę o 10 cm do przodu i już jest 590 litrów - choć pasażerowie mogą nie być tym faktem zachwyceni, bo przestrzeń na nogi zostaje zdegradowana do poziomu BMW serii 5. Ale największy sekret kufra to sposób dostępu do niego - klapa "piątki GT" to produkt 2 w 1, który podobnie jak w Skodzie Superb II otwiera się jak w sedanie (bez szyby) lub jak w liftbacku (z szybą). Czy to dobre i potrzebne rozwiązanie? No cóż, jak mówi stare porzekadło "lepiej nosić, niż się prosić" - a nóż zajdzie potrzeba przewiezienia znajomym meblościanki lub nowej 60-calowej "plazmy".
Jeszcze przed zajęciem miejsca na przednim fotelu, w wyjątkowy nastrój wprawia kabina wyłożona skórzaną tapicerką o nazwie Dakota w kolorze cynamonowego brązu, którą połączono z antracytowym, słojowanym drewnem jesionowym znajdującym się na desce rozdzielczej i boczkach drzwi - luksus po prostu wisi w powietrzu. Sam kokpit niemal żywcem przeniesiono z... a jakże by inaczej, z serii 7. To oznacza typową dla Bawarczyków przejrzystą, klasyczną i elegancką stylizację pozbawioną zbędnych ozdób. Wszystko znajduje się tu gdzie powinno, czyli pod ręką i w zasięgu wzroku, rozplanowane w naturalny, ergonomiczny sposób - przy okazji pochwały dla inżynierów BMW za zmodyfikowany system iDrive z 10,2-calowym kolorowym ekranem. Sama jakość montażu i wykonania kabiny stoi na najwyższym poziomie, tutaj nic nie skrzypi, nie stuka, nie puka, a obcowanie z przyciskami, pokrętłami i dźwigienkami to czysta przyjemność. Jedynym "zgrzytem" estetycznym jest opcjonalna sportowa kierownica z pakietu M, której znaczek nijak ma się do charakteru auta, przez co wygląda jak hipermarketowy pseudo tuningowy dodatek z działu "Zrób to sam".
Ale BMW 5 Gran Turismo lubi przede wszystkim rozpieszczać podróżnych. Wystarczy wspomnieć choćby o dużych, wygodnych elektrycznie regulowanych fotelach z aktywną wentylacją, które przy wsparciu automatycznej, 4-strefowej klimatyzacji zapewniają doskonałe samopoczucie nawet w najbardziej upalne dni. Z kolei audiofile nie powinni czuć się zawiedzeni po usłyszeniu pierwszych dźwięków swoich ulubionych utworów, które popłyną z 16 głośników systemu audio, zamieniając tym samym wnętrze auta w mini salę koncertową. Do tego dochodzi elektrycznie otwierana i zamykana klapa bagażnika oraz drzwi z funkcją domykania - w "piątce GT" można trzasnąć tylko pokrywą silnika. Wspomnę jeszcze tylko o nawigacji satelitarnej, podgrzewanej, elektrycznie regulowanej kierownicy czy też czujnikach parkowania przednich i tylnych z kamerą, która pokaże i podpowie jak pokonać parkingowe przeciwności. Nie można także zapomnieć o ogrzewaniu postojowym ze zdalnym sterowaniem, czujnikach ciśnienia w oponach typu Run Flat, układzie odzyskiwania energii podczas hamowania, 8 poduszkach powietrznych oraz pneumatycznym zawieszeniu tylnym z funkcją autopoziomowania - w przypadku tego samochodu łatwiej napisać czego w nim nie ma, niż co jest. Bez wątpienia "piątka GT" to idealny środek transportu na długie dystanse.
Źródłem napędu 5 GT...
...jest turbodoładowany 3-litrowy silnik diesla z 6 cylindrami ustawionymi w rzędzie, który daje moc 300 KM przy 4400 obr./min i gigantyczny moment obrotowy o wartości 600 Nm dostępny w zakresie już od 1500 do 2500 obr./min. Jednostka ta wykorzystuje technologię TwinPower Turbo. Co to oznacza? To turbosprężarka o dwukanałowej konstrukcji typu twin-scroll, której podstawową zaletą jest niska bezwładność wirnika, co wpływa bezpośrednio na zmniejszenie "turbodziury" - czasu potrzebnego turbosprężarce na "rozkręcenie się" i osiągnięcie pełni swoich możliwości. Dzięki temu rozwiązaniu silnik "piątki GT" to potężny agregat, który z tym ponad dwutonowym kolosem robi co chce, nie dostając ani przez chwilę żadnej zadyszki. Wystarczy dodać, że pierwsza "setka" pojawia się na liczniku już po 6 sekundach. To również zasługa napędu na cztery koła xDrive, który na bieżąco czuwa nad odpowiednim i efektywnym rozdziałem potencjału silnika w każdych warunkach drogowych pomiędzy przednią i tylną oś - standardowo jest to odpowiednio 38% i 62%.
W tym wszystkim pośredniczy świetna, 8-stopniowa, automatyczna skrzynia biegów z możliwością ręcznej zmiany przełożeń pochodząca z... "siódemki", która działa szybko i płynnie. Skutkiem "ubocznym" tego wszystkiego jest bardzo dynamiczny 5-metrowy samochód, który reaguje na każde naciśnięcie pedału gazu i nigdy nie odmawia współpracy z kierowcą.
Naturalnie nad wszystkim, czuwa wszechobecna elektronika. Dzięki układowi dynamicznej kontroli jazdy DDC (Dynamic Driving Control) za pomocą jednego przycisku można wybrać jeden z czterech programów (Normalny, Sportowy, Sportowy+ i Komfortowy), które zmieniają charakterystykę pracy układu kierowniczego, skrzyni biegów, silnika, pedału gazu i układu kontroli trakcji DSC (Dynamic Stability Control) - bawarski odpowiednik ESP. Ale DDC ściśle współpracuje również z układem Adaptive Drive w skład, którego wchodzą elektronicznie regulowane amortyzatory EDC (Electronic Damper Control) i system stabilizacji przechyłów bocznych. Tak uzbrojona "piątka GT" prowadzi się jak po torach i zachwyca świetnymi właściwościami trakcyjnymi. Wrażenie obcowania z czymś wyjątkowym potęguje opcjonalny Head-Up Display, który niczym w myśliwcu podaje na przedniej szybie dane dotyczące aktualnej prędkości, ograniczenia prędkości na drodze (Speed Limit Info), jak również informacje pochodzące z systemu nawigacji satelitarnej, dzięki czemu można się poczuć jak dziarscy i przebojowi piloci z filmu "Topgun".
A jaka jest naprawdę...
...seria GT? Stare powiedzenie mówi, "jak coś jest do wszystkiego, to jest do niczego", ale na szczęście nie dotyczy ono "piątki GT", która naprawdę jest uniwersalna jak scyzoryk szwajcarskiej armii. Mimo wszystko, to auto z kategorii "kochaj albo rzuć". Przypomina Renault Vel Satisa, które swoim wyglądem łamało wszelkie standardy w klasie aut luksusowych, co bardzo negatywnie odbiło się na jego sprzedaży. Historia "piątki GT" jest podobna z tym, że ona odniosła sukces rynkowy, choć nie w takim wymiarze jak życzyłoby sobie tego szefostwo niemieckiej marki. I tak np. w Polsce auto sprzedaje się bardzo dobrze, ale już na dalekim zachodzie Europy w Hiszpanii nie przyjęło się w ogóle, z kolei w USA weszło na "terytorium" serii 7, a mimo to nie osiągnęło zakładanego poziomu sprzedaży - jak widać, co kraj to obyczaj. Więc czy warto zainteresować się serią 5 GT? I tak, i nie.
Problem z jednoznaczną odpowiedzią na to pytanie leży w samej "piątce GT", której wielogatunkowość nie pozwala na konkretne określenie jej charakteru, a tym samym wskazanie konkretnego odbiorcy, choć przynajmniej teoretycznie każdy znajdzie w niej coś dla siebie. Dlatego może podejdę do tematu od strony "ekonomiczno-gospodarczej". Ludzi naprawdę potrzebujących takiego wielofunkcyjnego samochodu nie stać na kupno serii 5 GT a ci, których na to stać nie potrzebują takiego auta. Kwadratura koła? Owszem. Nie bez znaczenia jest także wygląd tego auta, który delikatnie mówiąc jest dyskusyjny. Muszę jednak z ręką na sercu przyznać, że komfort i napęd oferowane przez "piątkę GT" są wyśmienite. Parafrazując Hamleta - kupić czy nie kupić, oto jest pytanie... na które każdy sam musi sobie odpowiedzieć.
Krótko i na temat:
BMW 5 GT jest jak leczo - znajduje się w nim wszystko, czego można chcieć. Pojawia się jednak pytanie czy każdemu będzie smakować i czy nie okaże się ciężkostrawne?
DANE TECHNICZNE:
Napędza
Silnik: diesel z turbosprężarką, R6, 24V
Położenie: wzdłużnie, z przodu
Pojemność skokowa: 2993 cm3
Moc: 300 KM przy 4400 obr./min
Moment obrotowy: 600 Nm przy 1500-2500 obr./min
Skrzynia biegów: automatyczna, 8-biegowa
Napęd: na cztery koła
Kontroluje
Zawieszenie przednie: niezależne, układ wielowahaczowy
Zawieszenie tylne: niezależne, układ wielowahaczowy
Hamulce przednie: tarczowe wentylowane
Hamulce tylne: tarczowe
Opony przednie: 245/45 R19
Opony tylne: 275/40 R19
Ogranicza
Wymiary (dł./szer./wys.): 4998 x 1901 x 1559 mm
Rozstaw osi: 3070 mm
Rozstaw kół (przód/tył): 1611/1654 mm
Masa własna: 2035 kg
Ładowność: 600 kg
Bagażnik: 440-590/1700 l
Zbiornik paliwa: 70 l
Typ nadwozia: liftback
Ilość drzwi/miejsc: 5/5
Wyzwala
Przyspieszenie (0-100 km/h): 6,0 s
Prędkość maksymalna: 250 km/h (ograniczona elektronicznie)
Średnie zużycie paliwa: 7,1 l/100 km
Dziękujemy firmie Auto Sim S.A za udostępnienie ocenianego samochodu.